• najnowszy wpis,  Przerózności

    Dostaliśmy Astrę od Zenka

    Zawsze byliśmy wśród tych, co się szczepią, chociaż w zeszłym roku na grypę się nie udało ☹ Wszelkie  Influvaki, Vaxigripy, Fluarixy itp. okazały się praktycznie nieosiągalne, a potem, kiedy przeczołgał nas covid  (i ciągle jeszcze o sobie przypomina), tylko się upewniliśmy – SZCZEPIMY SIĘ, ŻEBY NIE WIADOMO CO. Jasne, że spośród wszystkich proponowanych, najbardziej przypadły nam do gustu preparaty mRNA i w pierwszej wersji to właśnie one miały być naszym udziałem, ale wyszło jak wyszło i w sam Prima Aprilis przyjęliśmy pierwszą dawkę AstraZeneki. Telefony rozdzwoniły się już tego samego wieczora… Jak było? Jak się czujecie? Dawajcie znać, bo my też Astrą i nie wiemy co robić. Właśnie przez to…

  • Barlinecko-Gorzowski Park Krajobrazowy,  opuszczone, zapomniane, zrujnowane,  POLSKA,  ROZMAITOŚCI,  ZACHODNIOPOMORSKIE

    Heidemühle (Prostki, Trzciniec) – zapomniane ruiny w lesie

    Dziś oprócz miłośników wędrówek z kijkami trafiają tu tylko wtajemniczeni i ci, którzy pomylili drogę, a usłyszawszy szum wody, próbują zlokalizować jego źródło. Tajemnicze ruiny w lesie to niegdysiejsze Heidemühle – osada młyńska i leśniczówka po wojnie znana jako Prostki albo Trzciniec. Urokliwie tu o każdej porze roku, ale zimą widać więcej

  • DOLNOŚLĄSKIE,  POLSKA,  zamki, dwory, pałace

    Zamek na Skale dla miłośników secesji

    Nazwa „Zamek na Skale” rozbudza wyobraźnię, prawda? No i skała jest, tylko nie aż taka jaką sobie wyobrażaliśmy, a i budowla (oczywiście w stosunku do tego, co nam się roiło) zdecydowanie mniej imponująca. To na pierwszy rzut oka, bo punkt widzenia zależy nie tylko od punktu siedzenia, ale i od miejsca obserwacji 😊 Absolutnie nie można ograniczyć się do oglądania rezydencji wyłącznie od strony płaskiego dziedzińca. Polecam spojrzenie od dołu, czyli z terenu parku. No i koniecznie trzeba  wejść do zamkowego wnętrza. To, co udało się ocalić z dziejowych burz – naprawdę robi wrażenie. O historii i rodach władających tym miejscem można opowiadać długo. Sam zamek w ciągu stuleci przeszedł…

  • LUBUSKIE,  POLSKA

    Hej hej do kniej (wędrówki po okołolubniewickich lasach)

    Lubuskie też ma swoje morze i nie mówię tu wcale o którymś z 600 rozsianych po województwie jezior tylko o morzu lasów.  Mamy ich tu naprawdę imponującą ilość. W czasach pandemii wartością dodaną jest fakt, że można włóczyć się po nich godzinami (bez maseczki) i nie spotkać po drodze żywej duszy. Ej… źle się wyraziłam 😉 Życie wokół tętni – świergoli, kląska, trzaska gałązkami, nieruchomieje rudą kitą wiewiórki czy lisa, zdziwionym wzrokiem sarny albo nadstawionymi uszami zająca. Jak się poszczęści to i wydatne poroże zamajaczy w oddali. Wszystko zależy od pory roku. Jest 23 listopada 2020. W swoim dzienniku czasów zarazy zanotowałam: Dochodzi wpół do siódmej. Ekran reklamowy rozsrebrza mgłę…

  • Przerózności

    Jestem ozdrowieńcem. Raport covidowo-domowy

    Od dziś jestem ozdrowieńcem. Oficjalnie. I chociaż należę do tych nazywanych skąpoobjawowymi, moje samopoczucie ciągle przypomina ostrze piły. Raz w górę, raz w dół. Zachorowałam na covid pomimo tego, że naprawdę starałam się uważać. Jestem w grupie ryzyka nie tylko dlatego, że wolno mi robić zakupy w godz. 10:00-12:00, ale i z racji posiadania na stanie nieproszonych chorób współistniejących. Zderzyłam się z łagodniejszą odmianą koronawirusa, mimo to mogę wam zagwarantować, że i ona lubi zadbać o różne „rozrywki”. Skubaniec kowidiusz potrafi nieźle kombinować i tak naprawdę nie możecie być pewni, co trzyma w zanadrzu akurat dla was. Każdego traktuje inaczej. Dla mnie z bębna losującego wybrał pomroczność jasną, robiąc dziury…

  • DOLNOŚLĄSKIE,  PODSZEPTY i INSPIRACJE,  POLSKA,  unikatowe miejsca

    Unikatowy kryty most w Lądku-Zdroju

    Podobno jest jedynym takim mostem w Polsce. Jeżeli mijam się z prawdą, to znaczy, że inne konstrukcje tego rodzaju są jeszcze bardziej tajemnicze i nie można znaleźć żadnej traktującej o nich wzmianki. Most jest przede wszystkim bardzo ładny oraz bardzo (jak na nasz kraj) nietypowy. Żelbetonowy, nakryty namiotowym dachem, z dwoma ciągami malowniczych okienek, bajkowymi wieżyczkami oraz „smoczymi” rzygaczami. Łączy dwa budynki stojące na przeciwległych brzegach Białej Lądeckiej – z jednego wręcz „wychodzi”, od ściany drugiego dzieli go raptem kilka metrów. Zbudowano go na początku XX w. Dokładna data nie jest znana, jednak z pewnością nie powstał w latach 30. minionego stulecia, choć właśnie taka informacja z upodobaniem powielana jest…

  • DOLNOŚLĄSKIE,  gdzie spać,  PODSZEPTY i INSPIRACJE,  POLSKA

    Kamienica – wieś która skradła nam serca

    Niby zwykła wieś, a już sama nazwa symboliczna, przynajmniej dla nas. Dlaczego? Już wyjaśniam 😊 Na co dzień rezydujemy w miejskiej wieży mieszkalnej. Wieża jest z widokiem, co takie znów częste w miastach nawet średniej wielkości nie jest. Z naszego balkonu i sypialni otwiera się rozległa panorama nie tylko na miejskie dachy i wieże kilku kościołów, ale też na pozamiejskie przestrzenie ze wstążką Warty koło Czechowa i Chełmską Górą w tle. Wzniesienie ma 107 m n.p.m. Jest kulminacją moreny czołowej i góruje nad zaskwierzyńską wsią Chełmsko. Oficjalnie nazywa się Górą Szubieniczą, ale my wolimy mówić o niej „Chełmska”. Nasza „wieża” ma przepisowe 33 m wysokości i stoi sobie dodatkowo na…