• DOLNOŚLĄSKIE,  najnowszy wpis,  POLSKA,  zamki, dwory, pałace

    Zamek na Skale dla miłośników secesji

    Nazwa „Zamek na Skale” rozbudza wyobraźnię, prawda? No i skała jest, tylko nie aż taka jaką sobie wyobrażaliśmy, a i budowla (oczywiście w stosunku do tego, co nam się roiło) zdecydowanie mniej imponująca. To na pierwszy rzut oka, bo punkt widzenia zależy nie tylko od punktu siedzenia, ale i od miejsca obserwacji 😊 Absolutnie nie można ograniczyć się do oglądania rezydencji wyłącznie od strony płaskiego dziedzińca. Polecam spojrzenie od dołu, czyli z terenu parku. No i koniecznie trzeba  wejść do zamkowego wnętrza. To, co udało się ocalić z dziejowych burz – naprawdę robi wrażenie. O historii i rodach władających tym miejscem można opowiadać długo. Sam zamek w ciągu stuleci przeszedł…

  • LUBUSKIE,  POLSKA

    Hej hej do kniej (wędrówki po okołolubniewickich lasach)

    Lubuskie też ma swoje morze i nie mówię tu wcale o którymś z 600 rozsianych po województwie jezior tylko o morzu lasów.  Mamy ich tu naprawdę imponującą ilość. W czasach pandemii wartością dodaną jest fakt, że można włóczyć się po nich godzinami (bez maseczki) i nie spotkać po drodze żywej duszy. Ej… źle się wyraziłam 😉 Życie wokół tętni – świergoli, kląska, trzaska gałązkami, nieruchomieje rudą kitą wiewiórki czy lisa, zdziwionym wzrokiem sarny albo nadstawionymi uszami zająca. Jak się poszczęści to i wydatne poroże zamajaczy w oddali. Wszystko zależy od pory roku. Jest 23 listopada 2020. W swoim dzienniku czasów zarazy zanotowałam: Dochodzi wpół do siódmej. Ekran reklamowy rozsrebrza mgłę…

  • Przerózności

    Jestem ozdrowieńcem. Raport covidowo-domowy

    Od dziś jestem ozdrowieńcem. Oficjalnie. I chociaż należę do tych nazywanych skąpoobjawowymi, moje samopoczucie ciągle przypomina ostrze piły. Raz w górę, raz w dół. Zachorowałam na covid pomimo tego, że naprawdę starałam się uważać. Jestem w grupie ryzyka nie tylko dlatego, że wolno mi robić zakupy w godz. 10:00-12:00, ale i z racji posiadania na stanie nieproszonych chorób współistniejących. Zderzyłam się z łagodniejszą odmianą koronawirusa, mimo to mogę wam zagwarantować, że i ona lubi zadbać o różne „rozrywki”. Skubaniec kowidiusz potrafi nieźle kombinować i tak naprawdę nie możecie być pewni, co trzyma w zanadrzu akurat dla was. Każdego traktuje inaczej. Dla mnie z bębna losującego wybrał pomroczność jasną, robiąc dziury…

  • DOLNOŚLĄSKIE,  PODSZEPTY i INSPIRACJE,  POLSKA,  unikatowe miejsca

    Unikatowy kryty most w Lądku-Zdroju

    Podobno jest jedynym takim mostem w Polsce. Jeżeli mijam się z prawdą, to znaczy, że inne konstrukcje tego rodzaju są jeszcze bardziej tajemnicze i nie można znaleźć żadnej traktującej o nich wzmianki. Most jest przede wszystkim bardzo ładny oraz bardzo (jak na nasz kraj) nietypowy. Żelbetonowy, nakryty namiotowym dachem, z dwoma ciągami malowniczych okienek, bajkowymi wieżyczkami oraz „smoczymi” rzygaczami. Łączy dwa budynki stojące na przeciwległych brzegach Białej Lądeckiej – z jednego wręcz „wychodzi”, od ściany drugiego dzieli go raptem kilka metrów. Zbudowano go na początku XX w. Dokładna data nie jest znana, jednak z pewnością nie powstał w latach 30. minionego stulecia, choć właśnie taka informacja z upodobaniem powielana jest…

  • DOLNOŚLĄSKIE,  gdzie spać,  PODSZEPTY i INSPIRACJE,  POLSKA

    Kamienica – wieś która skradła nam serca

    Niby zwykła wieś, a już sama nazwa symboliczna, przynajmniej dla nas. Dlaczego? Już wyjaśniam 😊 Na co dzień rezydujemy w miejskiej wieży mieszkalnej. Wieża jest z widokiem, co takie znów częste w miastach nawet średniej wielkości nie jest. Z naszego balkonu i sypialni otwiera się rozległa panorama nie tylko na miejskie dachy i wieże kilku kościołów, ale też na pozamiejskie przestrzenie ze wstążką Warty koło Czechowa i Chełmską Górą w tle. Wzniesienie ma 107 m n.p.m. Jest kulminacją moreny czołowej i góruje nad zaskwierzyńską wsią Chełmsko. Oficjalnie nazywa się Górą Szubieniczą, ale my wolimy mówić o niej „Chełmska”. Nasza „wieża” ma przepisowe 33 m wysokości i stoi sobie dodatkowo na…

  • LUBUSKIE,  POLSKA

    Jest takie miejsce (wcale nie za siedmioma górami i siedmioma rzekami)

    … gdzie każdego roku na przełomie września i października, z pozoru zwykły las odmienia się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Od wielu lat odwiedzamy go nie tylko o tej porze roku, jednak właśnie na progu jesieni jest najpiękniejszy. Staje się wtedy nierzeczywisty, wręcz bajkowy. Wszystko, co usłyszałeś o Sta­rej Narnii, jest prawdą. To nie jest kraj ludzi. To kraj Aslana, kraj przebudzonych drzew i widzialnych najad, kraj faunów i satyrów, karłów i olbrzymów, cen­taurów i mówiących zwierząt. (Clive Staples Lewis. Opowieści z Narnii. Książę Kaspian; rozdział 4, Opowieść karła) Stojąc przed szpalerem ognistoczerwonych drzew faktycznie można poczuć się jak w Narnii. Wydaje się, że tam, za nimi czeka nieznany świat.…

  • LUBUSKIE,  Muzea,  POLSKA

    Santok – pradawny gród Sątok, dziś wieś z wieloma atrakcjami

    Zaiste musiał być Pan Bóg w dobrym humorze, kiedy Santok kreślił w swojej mądrej głowie*                            Jerzy Gąsiorek (Santok w pastelach i wierszach Gąsiora; 2007) Wieś długa na minut trzydzieści (gdy idziesz piechotą)ciągnie się wzdłuż rzekico płynie leniwie od wieków* Santok jest malowniczą ulicówką wciśniętą między Wartę z wpadającą do niej Notecią, a górujące nad krajobrazem morenowe wzgórza. Udokumentowana historia miejscowości sięga co najmniej 50 pokoleń wstecz. Przeliczając na lata, wychodzi ich sporo ponad tysiąc, bo pokolenie (łacińskie  generatio = rodzenie, tworzenie) to z grubsza czas pomiędzy narodzeniem dziecka, a wydaniem przez nie własnego potomka. Średnio przyjmuje się wartość 20-25 lat, chociaż ostatnio naukowcy skłaniają się ku 30.  Już 23…

  • POLSKA,  ZACHODNIOPOMORSKIE

    Zabytkowy zapomniany park (zagadkowe Mielno)

    O Mielnie trudno wygrzebać jakiekolwiek informacje. Ze zwykłej ciekawości szukałam solidniejszych opracowań, jak dotąd bez skutku ☹ Poza kilkunastoma zdawkowymi zdaniami w rodzaju „najważniejszymi mieleńskimi zabytkami są m.in. XV-wieczny kościół Przemienienia Pańskiego, willa z XX stulecia i park dworski” niewiele więcej znajdziecie (nawiasem mówiąc bardzo podobnie opisywane jest Mielno w warmińsko-mazurskim – też znajdziecie tam plażę tyle, że nad jeziorem noszącym tę samą nazwę, a miejscową neogotycką świątynię wybudowano w XIX w. 😉) O ile do kościoła trafić nietrudno, a willi z początków XX i nawet jeszcze z XIX stulecia zachowało się z pewnością więcej niż jedna, to konia z rzędem temu, kto wskaże wam zabytkowy park podworski. A szkoda,…

  • POLSKA,  ZACHODNIOPOMORSKIE

    Mielno – między dwiema wodami

    Mielno. Któż o nim nie słyszał 😊 mimo to uważam, że warto przedstawić je nieco bliżej 😉Przede wszystkim od niedawna (01.01.2017) jest najmłodszym miastem w woj. zachodniopomorskim, a miejski organizm tworzy wspólnie z sąsiednim Unieściem. W sezonie jest tu tłoczno. Chyba nawet sardynki w puszce mają więcej miejsca, bo przecież to właśnie do Mielna przylgnęła obiegowa opinia największej polskiej letniej imprezowni. Określane mianem polskiej Ibizy czy polskiego Las Vegas, po sezonie staje się przytulnym i zdecydowanie cichszym ośrodkiem. Na promenadzie wprawdzie nadal ludnie (w tym roku nawet jakby bardziej niż w ubiegłym), za to na plaży parawanowcy nieliczni, a spacer brzegiem morza całkiem już komfortowy. Nieliczne brodźce z kijkami w…

  • POLSKA,  ZACHODNIOPOMORSKIE

    Morze wrzosów

    Kończące się lato niesie ze sobą aromat jesieni i coraz szerszą paletę barw, a niewielkie krzewinki w różnych odcieniach fioletu opanowują internet niemal w takim samym stopniu jak wiosenne morze rzepaków. Miododajny wrzos zwyczajny (Calluna vulgaris) … to w naszym kraju roślina pospolita. Podobnie jest zresztą niemal w całej Europie i przyległych obszarach Azji i Afryki. Od wieków używany był w medycynie naturalnej do łagodzenia dolegliwości dróg moczowych i jelit (działa moczopędnie i rozkurczowo), oraz do wspomagania procesów trawiennych. W najbardziej zawrzosionej Szkocji robiono z niego miotły, wypychano materace, obtykano dachy domostw i… podobno już 4 tys. lat temu warzono legendarny napój 😊 „Fraoch Leann” W tamtejszych sagach wrzos kojarzony…