Wielka tajemnica małego kościółka

Czachów niedaleko Cedyni – spora wieś z korzeniami sięgającymi średniowiecza. Dawniejsza posiadłość rycerska kojarzy się dziś przede wszystkim z unikatowymi polichromiami wewnątrz niepozornego kościółka…a jest na co popatrzeć, oj jest 😀

 

Tu mówią wieki

Granitową świątynię postawiono z równo ociosanych kamiennych kwadr prawdopodobnie w pierwszej połowie XIV w. Wtedy też  do ozdobienia  ścian wynajęto mistrza nad mistrze. Z pewnością nie będzie łatwo znaleźć drugie podobne temu miejsce. Takie, gdzie malowidła ścienne przywodzą na myśl rysunki wprawiających się dopiero w tym kierunku dzieciaków.

Czachów

Czachów-kościół par.MB Częstochowskiej

Freski z Czachowa są jedyne w swoim rodzaju.  

Przetrwały do naszych czasów tylko dzięki nieprzewidzianemu zrządzeniu losu. Przez setki lat pozostawały zakryte. Najprawdopodobniej zamalowali je w XVI w. luteranie. Wprowadzony wtedy na Pomorzu protestantyzm, w procesie reformowania kościołów zakładał  m.in. usuwanie obrazów i figuralnych zdobień ściennych. Warstwy farby przysłoniły je tak dokładnie, że pierwsze wzmianki od odkryciu na chórze śladów jakichś malowideł pochodzą dopiero z 1928 r.

 

Czachów

Czachów – wnętrze kościoła

W trakcie konserwacji przeprowadzanej w latach 1979-82 światło dzienne ponownie ujrzały przedziwne obrazki. Są wśród nich scenki rodzajowe, pająkowate portrety rodem z wyobraźni przedszkolaka, baśniowa karoca, ptaszydła, szachownice i nawet diabeł, którego w żaden sposób nie można się przestraszyć…

Czachów

karoca?

Czachów

pingwin?

Czachów

a tutaj brakuje mi konceptu

 

W niektórych dopatrzyć się można wyciągniętych chyba z ludowych baśni wątków eschatologicznych, tzn. traktujących o rzeczach ostatecznych – jakaś szponiasta łapa przy pomocy przerażająco wielkich nożyc obcina ucho baniastogłowemu nieszczęśnikowi. W średniowieczu w podobny sposób karano złodziei.

Czachów

złe uczynki będą ukarane

Zza bocznego ołtarza wygląda szyderczo uśmiechnięty i zupełnie przez to niegroźny czart

Czachów

diabeł – ale niegroźny (chyba)

W innym miejscu galopują na nieforemnych rumakach jacyś rycerze przystrojeni w pióropusze kojarzące się nieodparcie z… przygodami Winetou.

Czachów

rycerze z Czachowa

 

Albo wesoły rycerzyk z nóżkami jak zapałki, w zbroi niczym tarka do warzyw, z miniaturową tarczką i mieczykiem w patykowatych dłoniach  🙂

Czachów

rycerz śmiały

Zadziwiająco liczne zacheuszki ( dowody poświęcenia kościoła) przedstawione w przeróżnych wariantach są za to wyjątkowo dopracowane.

Czachów

zacheuszki (wizerunki krzyża)

Czachów

zacheuszek (zazwyczaj jest ich 12)

 

Wcale nie rzucają się w oczy

Malowidła – trochę groteskowe, trochę zabawne – niespecjalnie rzucają się w oczy. Do ich wykonania użyto zaledwie kilku podstawowych kolorów farby – bieli, czerni, wyblakłej czerwieni, błękitu oraz odcieni brunatno-żółtych. Niektóre wyglądają jak niedokończone szkice. Może „mistrz” miał zamiar dopracować je później a może po prostu coś mu nie wyszło i się zniechęcił?

 

Czachów

Katarina – na upartego mój portret 🙂

Jedno jest pewne. Tajemnicza symbolika daje pole do popisu współczesnej wyobraźni. Dokumenty kościelne milczą enigmatycznie…

Czachów

Czachów – jeden z większych fresków

…a psiak księdza Proboszcza jest wyjątkowo przyjaźnie nastawiony do turystów 😉 😀

Czachów

🙂

Czachów

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii A_KRAJOZNAWCZE, a_zach_Czachów, a_ZACHODNIOPOMORSKIE, najnowszy wpis i oznaczony tagami , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

8 odpowiedzi na „Wielka tajemnica małego kościółka

  1. czesia pisze:

    Najlepszego!Mario Sierpniowa. Pozdrawiam serdecznie. rysuneczki interesujące. Wrócę, by im dokładniej się przyjrzeć:))

  2. Rumcajs pisze:

    Świetne. Ci rycerze, którzy Tobie kojarzą się z Winnetou, dla mnie są husarzami 🙂
    Ciekawe, czy nasi Czachowscy nie pochodzą z tego Czachowa.
    Od 1663 roku rodzili się wprawdzie w Męczeninie w Płockiem, ale kto wie skąd przybyli …

  3. Jolanta pisze:

    Zachwycająco to wszystko Mario opisałaś. Bez Twojej wyobraźni i talentów pisarskich w ogóle nie zwróciłabym uwagi na takie ‚malowidła’. Sprawiłaś, że każdemu zdjęciu przyglądałam się z zaciekawieniem – trzeba mieć dar umiejętnego patrzenia i przekazywania wiedzy!
    Dołączam się do serdecznych życzeń imieninowych. Zdrówka i wielu ciekawych podróży życzę!
    Pozdrawiam bardzo cieplutko:)))

  4. Zofia Konopielko pisze:

    Aaaa po pierwsze- umknęło, żeś sierpniowa- moja kuzynka o Twoim imieniu- wrześniowa. Więc najnajnaj…..jak zwykle ciekawostki wynajdujesz. Rysunki jakby naskalne- może to przybysze z innego kontynentu zaproszeni wymalowali. To chyba nie pingwin, a orzeł jakowyś- jak ten gorzowski na pierwszym po prawej filarze katedralnym…Pozdrowienia znad Bugu. Pada, może grzyby nas odwiedzą:)

  5. Wojciech Marcinkowski (ps."Molenda") pisze:

    WITAM !
    W sobotę Matki Boskiej Różańcowej (07.10.17) byliśmy tam (ok.60 osób) i razem z Proboszczem Zbigniewem modliliśmy się RÓŻAŃCEM DO GRANIC. Też jesteśmy zauroczeni tym miejscem i w ogóle… -dużo by pisać. Tam trzeba być.
    WIELE ŁASK BOŻYCH DLA KSIĘDZA PROBOSZCZA ZBIGNIEWA I…
    P A X

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *