Taboryszki, okręg wileński, Litwa

Z Wiki Kielakowie.pl
Przejdź do nawigacjiPrzejdź do wyszukiwania
Wycinek mapy z roku 1935.
Taboryszki mapa.jpg

Historia

Dwór Ważyńskich

Dzieje położonych nad rzeczką Mereczanką Taboryszek znane są od XVI w. Według Jankowskiego, miejscowe dobra powstały w 1584 r. na skutek połączenia w jedną całość kilku mniejszych posiadłości, będących dotąd we władaniu licznie w okolicy osiadłych Tatarów. Scalenia tego dokonać miał Jan Hamszej. Następnie Taboryszki na krótki okres czasu dostały się Walentemu Kownackiemu, od którego w 1598 r. nabył je Krzysztof Drohostajski. Jako wiano córki Władysława Drohojewskiego - Zofii, majątek przeszedł z kolei do jej męża Tomasza Sapiehy. Od Kazimierza Władysława Sapiehy nabył Taboryszki[1] w 1678 r. Hieronim Skarbek-Ważyński, starosta tyrkszlański. W ręku rodziny Ważyńskich pozostawały te dobra aż do wybuchu drugiej wojny światowej w 1939 roku.
Początkowo Taboryszki wchodziły w skład większej całości i nie posiadały siedziby dziedziców, która znajdowała się w Murowanej Oszmianie. Po dokonanym między dwoma braćmi podziale, pierwszy osiadł w Taboryszkach Michał Ważyński faworyt króla Augusta III, piastujący m.in. w 1746 r. urząd pisarza W. Ks. Litewskiego oraz starosty krośnieńskiego i kiernowskiego. Dochody ze starostw, a zapewne także i dobra administracja odziedziczonych dóbr sprawiły, że był on w możności dokupić od Gabriałowiczów dobra Merecz-Ości(u)kowszczyznę i w ten sposób stał się panem pokaźnej już fortuny. W Taboryszkach wybudował pierwszy dwór, dość zresztą prymitywny, a około 1770 r. ufundował także drewniany klasztor dla oo. karmelitów trzewiczkowych. Michał Ważyński umarł bezżenny w 1773 r. zapisawszy Taboryszki swemu synowcowi Antoniemu (ur. w 1741 r.) dziedzicowi po ojcu Murowanej Oszmiany. Prócz Taboryszek, Antoni Ważyński otrzymał jeszcze po stryju "niezliczoną ilość" żupanów, pasów, kontuszów, kierei, tabakierek, karabel, janczarek, relikwiarzy, lasek, czapek, futer, cynowych i miedzianych naczyń, a co bardziej charakterystyczne, także bibliotekę złożoną z dzieł polskich, łacińskich i francuskich. Fakt ten dowodzi, iż Michał Ważyński należał do ludzi nie tylko zamożnych, ale także do światlejszych obywateli swego pokolenia i środowiska.
Antoni Ważyński, sędzia grodzki a następnie podkomorzy oszmiański, zszedł z tego świata również jako nieżonaty. Majątek jego odziedziczył więc brat Ignacy, szambelan króla Stanisława Augusta, deputat na Trybunał Główny Litewski i sędzia ziemski, ożeniony z Barbarą Łopacińską. Spośród członków swej rodziny był on chyba najbogatszym, gdyż obok Murowanej Oszmiany, gdzie znajdował się "na dwa piętra murowany pałac" i Taboryszek z folwarkami dokupionymi przez Antoniego, także Ignacy Ważyński drogą kupna znacznie rozszerzył granice włości swych przodków. Po Ignacym Ważyńskim cała fortuna dostała się jego jedynemu synowi Marcinowi (1796-1873), który w 1815 roku poślubił Teklę Umiastowską. Był on jednak ostatnim z rodu wielkim panem, gdyż w wyniku lekkomyślnego trybu życia małżonki i zaciągniętych przez nią długów, zmuszony został dużą część majątku oddać wierzycielom (... tym oto podaniem wyjaśnia się tajemnica legendy rodzinnej, jakoby to przodek nasz przegrał majątek w karty, gdy tymczasem winną okazuje się rozrzutna Tekla).
Już więc w latach 1829-1831 odpadła od dominium Murowana Oszmiana, później zaś Wialbutów, Giedejki i kilka innych folwarków. Ponieważ jedyny syn Marcina - Edward Ważyński (1816-1867), żonaty z Hrebnicką, zmarł jeszcze za życia ojca, spadkobiercą mocno już okrojonej fortuny stał się jego wnuk Karol (zm.1887 r.) żonaty z Marią Rastoy. Ostatnim właścicielem już tylko ośrodka Taboryszek był syn Karola - Józef Skarbek-Ważyński (1879-1930) Nie ma na to wprawdzie żadnych dowodów, ale najprawdopodobniej Ignacy Ważyński, lub może jego syn tuż przed ślubem, a więc w 1815 r., wybudował w Taboryszkach dość rozległy dwór parterowy na rzucie podkowy otwartej w stronę ogrodu. W jedenastoosiowej elewacji frontowej posiadał on trójosiową część środkową ujętą w ramy pilastrów, podwyższoną o niskie piętro. Do części tej przylegał płytki portyk klasycystyczny o czterech w jednakowej odległości usytuowanych kolumnach toskańskich dźwigający gładkie belkowanie i równie gładki, trójkątny, ogzymsowany szczyt. Podobny portyk występował także od strony dziedzińczyka ogrodowego, zamkniętego z dwóch stron ramionami dość długich skrzydeł. Zarówno elewacja frontowa, jak boczne i tylna nie wykazywały żadnych dekoracji. Wieńczył je tylko profilowany gzyms. Budynek nakrywał dach gładki gontowy, nad częścią środkową dwu, nad partiami bocznymi czterospadowy. Niestety, nie istnieją żadne przekazy dotyczące wnętrz dworu ani jego zbiorów. Zostały one prawdopodobnie rozgrabione w czasie pierwszej wojny światowej. W pobliżu głównego domu mieszkalnego, po prawej stronie frontowego dziedzińca stała z pewnością osiemnastowieczna oficyna z ganeczkiem o dwóch parach filigranowych kolumienek, zakończonym również niewielkim trójkątnym przyczółkiem. Budynek ten, który służył zapewne jako pierwotna siedziba właścicieli, nakrywał także dach gontowy z umieszczonymi na nim oknami pokoi mansardowych, niewątpliwie późniejszych. Najciekawszą wszakże i najbardziej oryginalną budowlą Taboryszek był ogromny spichrz, założony na planie bardzo długiego prostokąta. Od tej podstawowej bryły wychodziły cztery prostopadle do niego ustawione skrzydła, każdy z czterokolumnowym portykiem i trójkątnym szczytem, zaopatrzonym w wielkie półokrągłe okno. Zarówno korpus główny spichrza, jak wszystkie jego skrzydła posiadały dach gładki, dwuspadowy, pobity gontami.


Przypisy

  1. Akt sprzedarzy Murowanej Oszmiany, w skład której wchodziły Taboryszki
    »Ja, Kazimierz Władysław Janowicz na Kodniu y Olszanach Sapieha czynię wiadomo y zeznawam tym listem dobrowolnym wieczysto przedażnym zapisem moim komuby o tem teraz y na potomne czasy wiedzieć należało: iż mając ia w spokojnym dzierżeniu y possesyey moiey majętność Oszmianę Murowaną nazwaną w Woiewództwie Wileńskiem y powiecie Oszmiańskim będącą, niegdy od zeszłey Wielmożney Jmć Pani Zophiey Monwidowny na Dorohostaiach Tomaszowey Sapieżyney Obozney W. X. Lit: sławney Pamięci Jmć. Panu Tomaszowi Sapieże Oboźnemu W. X. Lit: Panu małżonkowi Jmci. przy innych dobrach prawem wieczystym zapisaną..... nikomu pierwszym ani poslednieyszym Prawem ani sumami nie obciążoną excepto niżej wyrażonych folwarków w zastawie u niżey mianowanych osób będących, nikomu inszemu nie zawiedzioną ani obciążoną, tę maiętność Oszmianę Murowaną z zamkiem murowanym, przez Moskwę zruinowaną y folwarkiem przy nim będącym, miasteczkiem Oszmianą y folwarkami Mereczem alias Taborzyszkami y Olanami, także folwarkami Ukropiszki w zastawie u Jmć Pana Maleiewicza we złotych 600, folwarkiem Woycławięta w zastawie u zeszłego Jmć Pana Inatowicza Podstarościego Oszmiańskiego y sukcessorów onego w sumie pieniędzy 12.000 zł. polskich, wsią Świnką nazwaną w zastawie u Jmć P. Kozła starosty dzisieńskiego, w sumie 7.000 zł. będącemi, z budynkami dwornemi y gumiennemi, z gruntami wszelkiemi, z zasiewem zboża wszelakiego, ze wsiami do tey Murowaney Oszmiany i folwarków wyżej specifikowanych należytemi, na osobliwym inwentarzu ode mnie im danym opisanemi z mieszczany, z ziemiany, z boiarami, poddanemi oyczystemi y zachożemi teraz zostającemi i rozeszłemi, z ich żonami, dziećmi męzkiego i białogłowskiego rodzaiu, służbą, robotą, powinnością, czynszami, ciachłem, danią miodową, z gruntami wszelakiemi oromemi y nie oromemi, prostemi zagrodami, sadami, łąkami, sianożęciami murożnemi y błotnemi, zaroślami, gaiami, dąbrowami, lasami, borami, drzewem bartnem, z pszczołami w puszczy y w domach poddanych będącemi, z rzekami, ieziorami, łąkami, zatokami, sadzawkami, stawami, młynami, karczmami y ze wszystkiemi pożytkami y przynależnościami, z wolnym odiskiwaniem precz rozeszłych chłopów poddanych..... excepto folwarku nazwanego Łokacze y poddanych do nich należących, także gruntów sianożęci y innych należytości, tak jako się ten folwark zdawna w sobie ma y teraz w possesyi Jmć Pana Wołodżka Podstolego Smoleńskiego zostaie, które do moiey wolney dispozycyi wyimuję y zostawuję także i poddanego nazwiskiem Jendrzeyka Dziemenkiewicza alias kredensarza z Olan będącego, sobie od tey przedaży czasy wiecznemi excipuje, - przedałem na wieczne i nigdy nieodzowne czasy Wielmożnemu Jmć Panu Hieronimowi Ważyńskiemu, staroście Tyrkszlewskiemu za pewną sumę pieniędzy za siedmdziesiąt ośm tysięcy zł. polskich, to jest do ręku moich wyliczonych y oddanych piędziesiąt y trzy tysiące złotych a na zniesienie y oddanie sum zastawnych Jmc Panu Staroście Tyrkszlewskim sumy pieniędzy dwadzieścia pięć tysięcy złotych zostających. Ma, wolen y mocen będzie Jchm. Pan starosta Tyrkszlewski Jeym. Pani małżonka, potomkowie y successorowie Jchmć. od dnia i daty tego wieczystego zapisu przedażnego moiego, pomienioną maiętnością Oszmianą Murowaną wszystką ogółem y po części, folwarkami ziemianami, boiarami, tatarami, poddanemi wieczystemi i zachożemi, wsiami, ziemią wszelką pod niemi będącą, służbą, płata y powinnością ich, jako swoią własnością, według woli i upodobania swego rządzić, sądzić, pożytki przymnażać, dać, darować, przedać, zamienić, zastawić, zapisać, a ja sam przez się, bracią, krewnych, powinnych y succesorów moich y przez żadną osobę żadney y naymnieyszey przeszkody y trudności w dzierżeniu y spokoynym wieczystym używaniu Jmći czynić nie mam y mocy mieć nie będę...... I na to daię ten móy list dobrowolny, wieczysty zapis za pieczęciami y z podpisy ręki mey y Jchmośc Panów przyiaciół moich ode mnie na to ustnie y oczywisto uproszonych.
    Pisań w Wilnie roku 1678 mca. Julij 30 dnia. Kazimierz Władysław Sapieha mp.
    Oczywisto według prawa proszony pieczętarz od J. P. Kazimierza Władysława Sapiehy do tegom się listu wieczystey przedaży podpisał: Jan Michał Zegrza Wołmiński skarbnik upitski mp.
    Ustnie proszony pieczętarz od Jmc P. Kazimierza Sapiehy do tego listu podpisuię się: Alexander z Łaszczów Łaszcz ręką swą.
    Ustnie proszony pieczętarz od Jmć P. Kazimierza Sapiehy do tego listu podpisuię się: Szuyski Jerzy Konstanty cześnik Wtwa Brzeskiego«.


Współczesne Taboryszki

Taboryszki
Kościół św. Michała Archanioła

Dzisiejsze Taboryszki - to nieduże przygraniczne osiedle, graniczące z terytorium Republiki Białoruskiej (rolę granicy częściowo odgrywa tu Mereczanka, biegnąca pośród wzgórz jako dość wąski i wartki strumień). Osiedle stanowi centrum miejscowej parafii, obsługiwanej przez proboszcza z sąsiednich Turgiel. Sercem Taboryszek jest piękny kościół[1] - drewniany, bardzo stary i zabytkowy. Jest to prawdopodobnie najstarsza budowla sakralna na terytorium obecnego rejonu solecznickiego. Sam kościół, jak też wiele elementów z wystroju jego wnętrza,[2][3][4][5] są wpisane do rejestrów zabytków chronionych przez państwo. Przy kościele jest także zabytkowa drewniana dzwonnica, pełniąca również funkcje bramy kościelnej, co jest reliktem dawnej architektury, niestety, już nie spotykanym na terenie Wileńszczyzny.

Ludność Taboryszek i okolic w zdecydowanej większości jest narodowości polskiej, chociaż na co dzień usłyszymy tutaj polszczyznę ze sporymi naleciałościami białoruskimi, często używany jest także język rosyjski. Ten rejon silnie jest dotknięty bezrobociem, młodzież stara się wszelkimi sposobami osiedlić się w stolicy i najczęściej na zawsze opuszcza swe rodzinne strony. Położone na uboczu Taboryszki praktycznie nie mają żadnych perspektyw chociaż minimalnego rozwoju ekonomicznego. Toteż najczęściej spotykanymi mieszkańcami Taboryszek są emeryci, wiodący spokojne i monotonne życie, gdzie największą rozrywką jest niedzielna msza w miejscowym kościele. Krajobraz Taboryszek jest naprawdę piękny i charakterystyczny dla Wileńszczyzny. Teren jest stosunkowo słabo zalesiony, pokryty wzgórzami, z których roztacza się piękny widok na bliższe i dalsze okolice. Niziny są najczęściej podmokłe i bagienne, porosłe niedużymi lasami liściastymi. Mereczanka, niczym olbrzymi wąż, owijając napotkane pagórki, chociaż wiele razy zmienia swój kierunek, to jednak wyraźnie podąża na zachód. Nim wpadnie do Niemna, ominie wiele osiedli i wsi. Dawniej Mereczankę nazywano Mereczem, a tę nazwę przyjęła niejedna wieś czy dwór położony na brzegach tej rzeki.

Epoka socjalizmu podzieliła parafię taboryską pomiędzy dwie republiki - większa część ziemi taboryskiej pozostała na terenie Białorusi. Z czasem jedynie umowna linia na mapie stała się granicą dwóch niezależnych państw i tak jest już od kilkunastu lat. Ludność z pogranicza, nawet bliscy krewni zostali rozdzieleni żelazną kurtyną, uniemożliwiającą kontakty międzyludzkie. W takiej właśnie sytuacji są dzisiejsze Taboryszki, uroczy zakątek rejonu solecznickiego.


Przypisy

  1. Kościół świętego Michała Archanioła fundował Michał Ważyński
    ...Na lat kilkanaście przed 1770 r. (ściślejszego daty oznaczenia nie znaleźliśmy w żadnym dokumencie) fundował w Taboryszkach po dziś dzień istniejący kościół i w 1769 r. kupiwszy od Antoniego i Anny z Dołmackich Gabryałowiczów krajczyców województwa wileńskiego Merecz - Ościkowszczyznę ze wsiami: Juszki, Kiwańce, Podstawki, Agliniszki, przy kościele taboryskim Karmelitów osadził i zapis dla nich (22.000 zł.) w 1770 r. uczynił...
    Oto fragment tekstu podpisanego 1770 roku przez Michała Skarbka-Ważyńskiego:
    „...w Taboryszkach, gdzie na chwałę Pana Boga od lat już kilkunastu kościół wystawiłem i przystojnym według przemożenia mego sprzętem kościelnym opatrzyłem”.
  2. Inwentarz kościoła z 1830 roku:
    „kościół z drzewa na podmurowaniu, tarcicami obity, figury czworokątnej z kopułką nad wielkim ołtarzem, a nad babińcem z krzyżem żelaznym. Długość z babińcem łokci 38, szerokości łokci 23. W roku 1777 przez kapłana pod tytułem św. Michała benedykowany, w roku teraźniejszym 1830 na nowo gontem pokryty. Nad babińcem chór muzyczny otoczony kratą drewnianą (...) okien górnych 10, okien mniejszych wewnątrz kratą żelazną opatrzonych 11 (...). Drzwi wielkie futrowane podwójne stolarskiej roboty z zamkiem wnętrznym (...) kaplic wewnątrz kościoła dwie, stolowanie kościoła i kaplic z desek, posadzka w kościele i kaplicach z cegły. Sklepik pod kościołem mały, w którym nie ma żadnych trumien ani składów (...) ściany kościoła i kaplic, gzymsy, stolowanie, dach i podmurowanie w zupełnej całości zostają (...). Ołtarz Wielki snycerskiej roboty, malowany i pozłocony, z mensą murowaną, z osobami 4 śś. Apostołów rżniętymi i pozłacanymi, w ołtarzu obraz Pana Jezusa Ubiczowanego na płótnie malowany, do zastawienia którego drugi obraz N. Maryi Panny Nawiedzenia, w drugiej kondygnacji obraz niewielki NMP Boleśnej na płótnie malowany, obok którego aniołów sześć trzymających insygnia Passionis, nad którym Opatrzność Boska w promieniach drewnianych malowanych”.
  3. Jednym z obrazów znajdujących się w kościele jest portret Antoniego Ważyńskiego, kolatora kościoła. On sam jest pochowany w krypcie przed ołtarzem.
  4. Panoramiczne zdjęcie kościoła
  5. Panoramiczne zdjęcie wnętrza kościoła. - z prawej strony widoczny jest portret Antoniego Ważyńskiego.

Źródła

1. Czesław Jankowski, Powiat oszmiański, t.1 op cit. str.341 i następne. Oprócz dziejów Taboryszek autor podaje też obszerną genealogię rodziny Skarbek-Ważyńskich.
2. Słownik geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich t.12 Warszawa 1893 str. 138, oraz t. 15 Warszawa 1902 str. 649 i 650
3. Roman Aftanazy. Dzieje rezydencji na dawnych kresach Rzeczypospolitej: Województwo wileńskie.
4. www.Radzimia.org - Taboryszki
5. www.miestai.net - dużo zdjęć przedstawiających pozostałości po dworze Ważyńskich w roku 2010
6. Wileńszczyzna w zarysie historycznym
7. Użytkownik Ivanas - Taboryszki w albumie Picasa