Korespondencja Bartosza Ważyńskiego

Z Wiki Kielakowie.pl

Spis treści

Historia Inflant

Mapa Inflant w roku 1573
I Rzeczpospolita w 1635 roku
Dorpat w 1553 roku
Ryga w 1575 roku
Narwa - wyspa Kränholm w 1791 roku
Rewel w 1630 roku. Zobacz także inne ryciny.

Prezentowana poniżej korespondencja Bartosza Ważyńskiego dotyczy obszaru Inflant (głównie obrony Dorpatu), dlatego pozwoliliśmy sobie na krótki opis tych terenów rzucający światło na trudności i problemy, z jakimi borykali się ich obrońcy oraz wojska szwedzkie w XVII wieku.


Inflanty (Livonia) to nazwa krainy historycznej nad Dźwiną i Zatoką Ryską powstałej w średniowieczu, a zamieszkiwanej przez plemiona bałtyckie i ugrofińskie, na których kulturę od najdawniejszych czasów wpływała kultura niemiecka i skandynawska. Dawne Inflanty obejmują terytoria dzisiejszej Estonii i Łotwy.

W roku 1561 wielki mistrz zakonu kawalerów mieczowych Gotthard Kettler poddał ziemie Inflant Zygmuntowi Augustowi i w ten sposób weszły one w skład Rzeczypospolitej i były wspólną własnością Korony i Wielkiego Księstwa Litewskiego. W latach 1600-1611, 1617-1619, 1621-1626 toczyły się polsko-szwedzkie wojny o Inflanty. Do roku 1660 (pokój oliwski) Polacy utracili 4/5 terenów na rzecz Szwecji, ta z kolei w 1721 roku straciła swoją część na rzecz Rosji. Po pierwszym rozbiorze Polski w roku 1772 Inflanty Polskie przyłączono do Imperium Rosyjskiego.

Był to obszar bardzo zróżnicowany topograficznie. Słabo zaludnione niziny pokryte były bezdrożnymi puszczami, krzakami i łąkami natomiast gęsto zaludnione wyżyny stanowiły rejon dobrze zagospodarowany, pełen pól uprawnych i pastwisk. Na terenie Estonii rozciągały się dwa kompleksy błot i lasów. Pierwszy znajdował się w dorzeczu rzeki Parnu (Parnawy) i obejmował puszcze parnawską, sareńską, konakulską, i felińską, ciągnące się szerokim pasem aż po zatokę fińską. Drugi znajdował się na południowy zachód od jeziora Peipsi (Pejpus). Głównym ośrodkiem życia w Estonii szwedzkiej była wyżyna Pandifere z miastem Rakvere. Ziemię Estów od Łotwy oddzielały liczne puszcze ciągnące się wzdłuż rzeki Salis (Salaco), Seda i środkowej Gawii (Gaujo) oraz wzniesienie Wolmarsko-Wendeńskie, rozciągające się między Wolmarem (Valmiera), Cesis (Wenden, Kieś) i Limbazi (Limbaži). Od Rygi rozchodziły się dwa pasma puszcz. Jedno w kierunku północnym wzdłuż zatoki ryskiej aż do Parnawy, drugie wzdłuż Dźwiny na południowy wschód obejmując lasy ryski, kircholmski, kokneski i inne. Główną arterię komunikacyjną Inflant stanowiła Dźwina i trakty z Rygi do Królewca i Kowna. Na północy głównym węzłem komunikacyjnym był Revel (Tallinn), z którego wiodły drogi do w kierunku na Parnawę, Felin (Viljandi) i Doprat (dawn. Derpt, dziś Tartu) . Poruszając się po terenach Inflant trzeba było pokonywać wiele trudności terenowych. Pierwszą z nich stanowiły puszcze nad Parnawą oraz błota wokoło jeziora Vorts, następną z nich był pas lasów wzdłuż rzek Salco i Seda. Najkrótszy trakt między Revelem a Rygą wiódł cały czas przez las i przecięty był wieloma rzeczkami i strumieniami. Drogę w głąb kraju zagradzała twierdza parnawska. Drugi trakt wiódł przez wyżynę Sakala. Tu przeszkodą była szeroko rozlana rzeczka Nawast dopływ Parnawy, a następnie wąskie cieśniny zamknięte twierdzą Revel. W pobliżu tego traktu znajdowała się jeszcze twierdza dopracka. Ostatnimi przeszkodami były rzeki Gawia na niewielkim odcinku i Dźwina zasłonięta licznymi puszczami i osłonięta przez trzy twierdze Rygę, Dynemunt (Daugagriva) i Koknese.

Twierdzami były głównie stare zamki krzyżackie zbudowane z wapienia. W XVI wieku powstały nowoczesne fortyfikacje bastionowe wokół miast Revel, Doprat, Ryga, Paide (Biały Kamień), i kilku innych. Najpotężniejsze fortyfikacje miała Ryga.

Wiosenne i jesienne roztopy skutecznie paraliżowały komunikację. Za to długa i ostra zima ścinała wszystkie wody i błota grubym lodem zapewniając wszędzie dostęp i skracając odległości. Początek wiosny przypada na koniec marca a zima zaczyna się już w listopadzie. Poruszanie utrudniały też obfite opady deszczu przypadające na okres od lipca do października.


List Bartosza Ważyńskiego do księcia Krzysztofa Radziwiłła z 18 lipca 1618 roku

1618.07.18-2.jpg
1618.07.18-3.jpg
Jaśnie Oświecone Książę Panie,
Panie Miłościwy

Po tych liściech Karolizonowych[1], którem Waszej Książęcej Mości Panu memu Miłościwemu niedawno odesłał, nie ponowiło się nic od Szwedów, tylko piszą, jeśli by za jakim przypadkiem na morzu resolutii[2] nie dali ad ultimum Juli żeby dalej czasem był pomkniony, jeśli przed tym czasem będą mieli respons[3], chcą nie mieszkając dać znać.
Tej piechoty Pana Wilczkowskiego jest sam jeszcze 50, którzy bez rynsztunków i bez sukien, zgoła bez wszystkiego ówdzie za moim zatrzymaniem trwają. O Panu rotmistrzu swym nie wiedzą. Jeśli ich zowąd weźmie co których, ja nie spuszczę, ażby za rozkazaniem Waszej Książęcej Mości mego Miłościwego Pana. Za to bych ogołocił zamek, a resolutii od nieprzyjaciela jeszcze nie masz. Więc pieniędzmi swemi im płacę (bo Pan Rotmistrz nie dba), a na to żadnego rozkazania nie mam od Waszej Książęcej Mości, ani ze skarbu. Obawiam się, aby mi to po tym nie zginęło, a jam chudy pachołek. Posyłając tedy do Waszej Książęcej Mości o resolutię swoich dziesiątników, co mają czynić. Jeśli Pana Rotmistrza czekać, albo się ówdzie do drugich oszarpańców moich zaciągnąć, którzy też już przez lat dużo sukien nie mają, a ja ich przez wiadomości i rozkazania Waszej Książęcej Mości przyjąć nie ważę się. Przeto przez też posłańca o resolutię Waszej Książęcej Mości pilnie proszę, jeśli je przyjąć albo spuścić, a o list przyczyny do skarbu o sukna i płacę na nie. Do tego uniżenie proszę, abyś Wasza Książęca Mość zesłać raczył sługę swego albo pisarza, aby ówdzie nas wszystkich popisał, bo jako mnie już kilka lat nie płacono, tako też nie pisał Jego Mość Pan Pisarz od roku, w czym i w skarbie wielkie zatrudnienie mam, i po wtóre Waszą Książęcą Mość Pana mego Miłościwego pokornie proszę o zesłanie pisarza jakiego, który by z rozkazania Waszej Książęcej Mości popisał nas, zaczym przy liście Waszej Książęcej Mości w skarbie łatwiej dochodzić wszystkiego, za co ja, Waszej Książęcej Mości Panu memu Miłościwemu służyć powinien zostanę puszczając to na Miłościwe uważenie Waszej Książęcej Mości Pana mego Miłościwego, do którego się Miłościwej łaski i po wtóre pilnie oddawam.
Datt z Derptu 18 lipca roku 1618


Kozacy odeszli, snać tam gdzieś około Solwieja(?) leżą, albo li też do (...) poszli, i tak by zamek w małych presidiach[4] został.

Waszej Książęcej Mości Pana mego Miłościwego
uniżony sługa
Bartosz Wazinski
podkomorzy derpski


Przypisy

  1. Wielokrotnie w listach Bartosza Ważyńskiego wymieniany jest Karolizon. Chodziło tu o Carla Carlssona Gyllenhielma, szwedzkiego feldmarszałka, nieślubnego syna Karola IX Wazy (Karola Sudermańskiego). Swoją drogą ciekawe jest, skąd wzięło się to przezwisko - Karolizon. Czy od imiena Karlsson, czy też od tłumaczenia słów syn Karola ?
  2. resolutio - (łac.) rozwiązanie, opinia, postanowienie, gotowość do działania, osłabienie.
  3. responsio - (łac.) odpowiedź, opinia.
  4. praesidium - (łac.) załoga, posterunek, obrona ...



List Bartosza Ważyńskiego do księcia Krzysztofa Radziwiłła z 26 lipca 1618 roku

1618.07.26-2.jpg
1618.07.26-3.jpg
Jaśnie Oświecone Książę Panie,
Panie Miłościwy

Kozak Bogdanow oddał mi listy Waszej Książęcej Mości Pana mego Miłościwego, podług których sprawować się we wszystkim z największą pilnością moją nie zaniecham. Zatrzymałem go przez trzy dni spodziewając się czego od Szwedów, alić dotąd nic nie słychać. Po owych liściech, którem waszej Książęcej Mości Panu memu Miłościwemu odesłał już po wtóre, ale skoro by jedno wiadomość jaka była, nie omieszkam nic oznajmić Waszej Książęcej Mości, jakoż w krótkim czasie spodziewam się jakiej wiadomości od nich. Powiadają, że nie masz nic okrętów cudzych, także i ludzi, tylko swe, które swemi osadzili dla straży portów swoich, bo się onego A...eima obawiają. Szlachta wszystka bezpiecznie w domach budują(?), i obyż znak jest pokoju, którego i oni bardzo sobie życzą, daj Boże by szczęście.
O Moskwie przypomnę, że niedawnemi czasy Kozacy, jako powiadają z Turopca, wpadli byli pod Nowogródek i szkody niemałe poczynili, o czym pierwej pisałem Waszej Książęcej Mości Panu memu Miłościwemu, zaczym pisałem do wojewody Trojekurowa czemu się tak obchodzą, a postanowiony pokój gwałcą. Odpisał, że bez wiadomości jego, i jako pisze iż za temi Kozaki posłał do wojewody Turopeckiego, pisząc aby ich kaźniono i do Cara swego posłał skarżąc się na nie (...). Teraz pisze, że pokój niezłomnie trzymać chce, i jeśli by wojnę podnieść, tedy wprzód trzy miesiące oznajmią, którego listu po polsku z Pskowa kopię Waszej Książęcej Mości Panu memu Miłościwemu posyłam, bo ruskiego pisarza nie mam, z którego Wasza Książęca Mość zrozumieć raczysz (...) o co pisze, alić wierzyć nie trzeba. Podobno folgują aż by z pola sprzątnęli, bo nasiali nie mało i tanie tam zboża u nich. Ma tam być pozwolenie Jego Królewskiej Mości do stanowienia z nimi pokoju przy Jego Mości Panu Staroście Marienburskim. Nie wadziłoby z tym Trojekurowem ponowić tych traktatów, jedno Wasza Książęca Mość racz napomnieć przez list swój Jego Mości Pana Starostę, aby przyjeżdżał sam, a informację z Miłościwej Łaski swej racz dać, jako postępować w tym, i te wszystkie sprawy do szwedzkich spraw należące przy tym są, a czas wszystkiemu przyspiesza.
Te Kozaki jakobym miał zatrzymać sposobu nie mam. Piszę do nich perswadując aby zetrwali, ażby Jego Mość Pan Pisarz polny albo sam przyjechał albo przysłał, aby mogli rachunek uczynić, a ja bym zapłaty snadniej się upominał, gdyż to czas niedługi, kilka niedziel. Rozumiem, iż potrwają, a w tym też resolutia od Szwedów będzie. Jeśli potrzebni będą, łatwiej ich zadzierżeć sin minus[1] odpuścić, awa jako będzie wola Waszej Książęcej Mości Pana mego Miłościwego, do którego Miłościwej Łaski z powolnemi posługami memi i pod Miłościwą Łaskę Waszej Książęcej Mości Pana mego Miłościwego pilnie oddaję.
Datt z Derptu 26 lipca roku 1618

Waszej Książęcej Mości Pana mego Miłościwego
uniżony sługa
Bartosz Wazinski
podkomorzy derpski


Przypisy

  1. sin minus - (łac.) ale jeśli nie.



List kniazia Iwana Trojekurowa do Bartosza Ważyńskiego z 16 lipca 1618 roku

(List pisany łamaną polszczyzną załączony do listu Bartosza Ważyńskiego do księcia Krzysztofa Radziwiłła z 26 lipca 1618 roku)

1618.07.26-5-Trojekurow do Wazynskiego(0 43).jpg
1618.07.26-5-Trojekurow do Wazynskiego(0 44).jpg

Bożej Miłosti Wielkiego Hospodara i Cara Wielkiego Kniazia Michaiła Fiedorowicza[1] Wsiej Rusi samodzierżcy mnogo Wielikie(go) Hospodarów Hospodara, obwładitiel Jego Carskiego Wieliczestwa i ze Pskowa od stolnika i wojewody, od Kniazia Iwana Fiedorowicza Trojekurowa[2] w juryżewie Liwońskim dzierżawcy Bartosz(owi) Wazinskiemu.
W teraźniejszym siedm tysięcy (setnym) dwadzieścia i szóstym roku[3] lipca 6 pisałeś knam, szto nam z obojej strony poprecznemu premiernemu dogoworu, szto uczyniło się do nas między carstwy wieliczestwa ojczyzny i ze Pskowa i ze pskowskich prygrodów i ujezdów z Liwońskiej ziemli dzierżały krepko i nie naruszymy do ustawlonego roku, i wiadomo niech tobie dać, jeśli o tym u nas od Wielkiego Hospodara Cara i Wielkiego Cara Michaiła Fiedorowicza w wsiej Rusi samodzierżcy miłościwego powielienia knam, szto wam z nami przimierze dierżaty stojatielno, a ciebie od twojego Hospodara Karola[4] o tym prykaz jest szto i wam i nam prymierny dzierżaty krepko. A ja tobie wiadomo czynię, szto w preszłym roku siedm tysięcy setnym dwadzieścia piątym Wielkie Hospodarowie Cara i Wielkiego Kniazia Michaiła Fiedorowicza Wsiej Rusi samodzierżcy poczołobitnego Pskowa i ze pskowskich prigrodaów targowyje ludzi i ujezdach chrześcian przysłał ku preznym swoim wojewodom, ku Iwanu Pleszejewu z towarzyszami swojemi carskie miłościwe powierenie po swojemu carskiemu miłosiernemu domu objecuje jak jest istnoj chrześcijańskiej Hospodar ne chocza widzieć naprawno kruże przelicha... pozwolił (...) im z wami primiernoj dohowor uczynić do swojego Carskiego ukazu i potamu jego Carskiemu i Miłościwem powielieniu przy preznych wojewodów a między Carskoj Wieliczestwa Oyczyzny, Pskowa i pskowskich prigrodów i ujezdów Liwońskiej ziemli prymierny dohowor z wami postanowiły, który posiadniesz od nas, dzierżym i nie naruszym, da i potomu preżnemu Hospodara swojego Cara Wielkiego Kniazia Michaiła Fiedorowicza wsiej Rusi samodzierżcy, miłościwemu powieleniu w prawdzie swojej stojatelnej imiena (...) w preżny prymierny dohowor, szto uczynić się do nas po primiernym zapisom choczemy dzierżaty z wami krepko i nie naruszymy ni w czym, do Hospodara swego Cara i Wielkiego Kniazia Michaiła Fiedorowicza samodzierżcy (...) i o tym my do siebie przed tym pisali, a wam by toże ze swojej strony po prezniemu prymiernemu dohoworu i po zapisam tej tu z nami w miru i w pokoju w (...) (...) i (...) wam od nas nie czynić nikatory, a budet mieżdy nami strona, która wojny wiesti i nam wy po primiernym dohowornym zapisem z obojej strony odpowiedź uczynić za tri miesiacze a za... i wojny i ludziom targowym na obojej strony niezadzierżaty i towarowych (...) i odpuścić ich swojemi żywotami w całości.
Pisał Wielikiego Hospodara Jego Carskoj Miłosti Wielikiego Kniazia Michaiła Fiedorowicza wsiej Rusi samodzierżcy jego Carskoj Wieliczestwa ojczyzny (...)
Roku 7126 lipca 14


Przypisy

  1. Michał Fiodorowicz Romanow - 1596-1626 – pierwszy car z dynastii Romanowów
  2. Kniaź Iwan Fiodorowicz Trojekurow - 1565 - ? – szwagier cara Michała – mąż Anny Romanowej -?-1585
  3. Bizantyjski rok 7126 to rok 1618 w kalendarzu gregoriańskim. Kalendarz bizantyjski używany był w Bizancjum oraz niektórych krajach podlegających wpływowi kultury bizantyjskiej. Przyjęły go zwłaszcza te kraje, które w średniowieczu zostały schrystianizowane przez Bizancjum, m.in. Ruś Kijowska. Najdłużej kalendarz bizantyjski używany był w Rosji i dopiero w 1700 r. decyzją Piotra I został zastąpiony przez kalendarz juliański.
    Obecnie kalendarz bizantyjski stosowany jest niekiedy w kilku małych kościołach należących do Cerkwi prawosławnej
  4. Hospodar Karol ??? Najwyraźniej imć pan Trojekurow był słabo zorientowany, kto był wtedy królem Polski.



List Bartosza Ważyńskiego do księcia Krzysztofa Radziwiłła z 11 sierpnia 1618 roku

1618.08.11-2.jpg
1618.08.11-3.jpg
Jaśnie Oświecone Książę Panie
Panie Miłościwy

List Waszej Książęcej Mości, Pana mego Miłościwego wczora wieczór mi oddano de data z Birż 3 sierpnia, gdzie Wasza Książęca Mość pisać raczył, abym co z rzetelniejszego o zamysłach nieprzyjacielskich Waszej Książęcej Mości oznajmił, a sam żebym przybywał do Waszej Książęcej Mości. Widzi Pan Bóg, że na pilności i staraniu moim mi nie schodzi. Staram się jakobym co najprędzej respons od nich mógł posłać do Karolizona, do Parnawy i do Białego Kamienia, który list mój posłali do Rewala, snać i kopię do Parnawy. Co mi odpisał starosta białokamieński in originali i kopię com ja pisał do niego, posyłam do Jego Mości Pana Starosty Marienburskiego[1], aby Waszej Książęcej Mości referował, alić bardzo układnie odpisuje o cierpliwość Ich Mości prosząc. Z Narwy od Karolizona posłańcy się nie wrócili, które ich niedziel dwie przychodzi jakom posłał, i responsu żadnego nie masz. Składają, że dla złej pogody morskiej nie mogą przybyć ze Szwecji, więc jeśli to prawdziwie albo na zwłokę jaką czynią, któż może wiedzieć. Jedno to wiem, iż ta szlachta bardzo sobie pokoju życzą, alić samemu pewnego nic od nich nie mając, do Waszej Książęcej Mości jechać nie zdam się. Posyłam do Waszej Książęcej Mości czeladnika swego z tą, jaka jest teraz wiadomością. A było li by tak pilno, tedy przez tego posłańca racz Wasza Książęca Mość rozkazać, a ja tejże godziny wypadam do Waszej Książęcej Mości, bo lada w dzień spodziewam się jeśli nie pewnego responsu, tedy przynajmniej posłańców moich od Karolizona, którzy co przyniosą, albo list jaki, nie omieszkam z nim przybyć, gdyż też i czas od Waszej Książęcej Mości pomkniony im na środę przyszłą expiruje. Cokolwiek dalej będzie z tym, pobiegę do Waszej Książęcej Mości, bom już na to resolut, chyba by Pan Bóg śmierć albo jakie legale(?) dopuścić raczył. A przy tym uniżone służby moje pilnie oddaję Miłościwej Łasce Waszej Książęcej Mości, Pana mego Miłościwego.
Datt z Derptu 11 sierpnia roku 1618

Waszej Książęcej Mości Pana mego Miłościwego
uniżony sługa
Bartosz Wazinski
podkomorzy derpski


Przypisy

  1. Chodzi tu o Gotharda Tyzenhauza



List Bartosza Ważyńskiego do księcia Krzysztofa Radziwiłła z 25 sierpnia 1618 roku

1618.08.25-2.jpg
Jaśnie Oświecone Książę Panie
Panie Miłościwy

Dziś mi przyniesiono list od Karolizona, który posyłam Waszej Książęcej Mości, Panu memu Miłościwemu. Zrozumieć będziesz raczył Wasza Książęca Mość intencję jego. Widzi, że jeszcze zwłoki potrzebują do dwóch niedziel a o pewnych indutiach[1] wie nieprzyjaciela. Tego im podobno potrzeba, aby sprzątnęli z pól a naspiżowali zamki, a po tym i chłopy swoje, i dobytek pod zamki skupiwszy, nas trapić nie zaniechają.
Szrafferem[2] do Revala jako powiadają 700 piechoty przyszło. Do Parnawy też i ludzi, i żywności przybyło. Znać, że jej nie mają woli oddać. Donhofa[3] co i czas się spodziewają na gubernatorstwo do Revala. Posyła mi w liście kopię listu Króla Duńskiego, który pisze do Gustavusa, jako Wasza Książęca Mość zrozumiesz, którą ja też Waszej Książęcej Mości posyłam, alić już po szwedzku pisaną. Nie mogłem żadnego dostać, aby przetłumaczył. Pewienem, że przy Waszej Książęcej Mości najdzie się taki. Sam bym jechał do Waszej Książęcej Mości, alić przez tego posłańca mego do mnie wyraził Karolizon, abym się sam zatrzymał dzień albo kilka. Awa co pewnego da znać, przeto do soboty przyszłej zatrzymam się, a będzie co albo nie, pobieżę do Waszej Książęcej Mości Pana mego Miłościwego, którego się Miłościwej Łasce służbami memi pilnie oddaję.
Datt z Derptu 15 sierpnia roku 1618

Waszej Książęcej Mości Pana mego Miłościwego
uniżony sługa
Bartosz Wazinski
podkomorzy derpski


Przypisy

  1. indutio - (łac.) przerwać walkę, ogłosić zawieszenie broni, odroczyć coś.
  2. Schraffer - oficer wojsk szwedzkich, późniejszy komisarz do spraw rozmów pokojowych z Polakami.
  3. Chodzi tu prawdopodobnie o Ernesta Magnusa Denhoffa



List Bartosza Ważyńskiego do księcia Krzysztofa Radziwiłła z 28 sierpnia 1618 roku

1618.08.28-2.jpg
1618.08.28-3.jpg
Jaśnie Oświecone Książę Panie
Panie Miłościwy

Przyjechawszy dziś do Derptu zastałem list od Szwedów, który Waszej Książęcej Mości odsyłam. Widzę, że przewlekać nie chcą, i owszem piszą, żeby to skończyć jakoby najprędzej mogło być i rozumieją to, że przez listy zwłoka długa odsyłając je, gdyż distantia[1] to ci przeszkoda. Alić jako widzę że to ich zdanie, aby przez plenipotenta albo jednego z komisarzów odprawować to. Dawszy mi plenariam instructionem i conditie spisane jako się ma sprawować i na czym przestawać, a gdzie by z sobą byli różni, tedy ad generalis odsyłać z obu stron. Otóż zda li się to Waszej Książęcej Mości, racz Wasza Książęca Mość oznajmiać niemieszkając, aby się im o tym oznajmiło jako piszą, kogo imieniem Wasza Książęca Mość przesłać raczysz i czas albo termin, który naznaczysz. Miescze zda mi się tam dobrze sposobne na granicy od Białego Kamienia, bo przez listy dłuższa zwłoka. Piszą i o asekurację, aby im posłać na tego to plenipotenta, jako i oni nam w tym liście asekurują, aby był bezpieczny w przyjeździe i w odjeździe swym, i z tym pocztem, z którym przyjedzie, który oni dosyć skromny mianują, co prędzej z listu ich Wasza Książęca Mość zrozumieć będziesz raczył. Jakom mówił z Waszą Książęcą Mością, jeśli by Jego Mość Pan Starosta Marienburski przyjechał, aby tego posłać. A jeśli nie masz to już na woli Waszej Książęcej Mości, kogoś inszego, aby się przeto kończyć mogło, aby wżdy wiedzieć czego potrzebują i szczerze li się obchodzą. Może to odprawić i ów inszy choćby go komisarzem mianować, gdyż nad instrukcją od Waszej Książęcej Mości daną (...) domyślać się nic nie może. A oni też deklarować się muszą, bo ja tak mniemam, iż oni wiedząc o wojsku Waszej Książęcej Mości (...) żadnego nie mają obawiają się wyjechać i tak przez reputatio[2] liczą odprawić. Co wszystko puściwszy na uważenie i mądry rozsądek Waszej Książęcej Mości służbami memi pilnie się oddaję w Miłościwą Łaskę Waszej Książęcej Mości Pana mego Miłościwego. Datt z Derptu 29 sierpnia roku 1618


Waszej Książęcej Mości Pana mego Miłościwego
uniżony sługa
Bartosz Wazinski
podkomorzy derpski


Przypisy

  1. distantia - (łac.) odległość, odstęp.
  2. reputatio - (łac.) rachuba, rozwaga.



List Bartosza Ważyńskiego do księcia Krzysztofa Radziwiłła z 7 września 1618 roku

1618.09.07-2.jpg
1618.09.07-3.jpg
Jaśnie Oświecone Książę Panie
Panie Miłościwy

Oznajmuję Waszej Książęcej Mości Panu, iż Jego Mość Pan Starosta Marienburski już wyjechał z Derptu 5 września, a dziś na południe w Iberpolu[1] ma być. Rozumiem temu, iż tam zastanie list od Szwedów albo jutro będzie u niego oznajmiając, kogo tam wyślą kiedy i na które miejsce, o czym zaraz wiadomość ma dać, którą skoro mnie dojdzie nie omieszkam Waszej Książęcej Mości oznajmić.
Uniwersał Waszej Książęcej Mości, aby szlachta i kto by miał krzywdy od wojska jechali do obozu po sprawiedliwość publikowałem. Za czym rozumiem, że kto jest ukrzywdzony stawi się tam.
Jest też tam Pan Jeliński Rotmistrz Króla Jego Mości, który teraz na Derpcie jest posyła do obozu powiernika swego dla piechoty, która mu zaraz na kilka miesięcy po przybyciu na Derpt, nie mając żadnej przyczyny i krzywdy ani głodu ani zatrzymania żołdu, jedno w szczerej złości pouciekali, pobrali rynsztunek, barwę(?) której nie zasłużyli i teraz są w szeregu Pana Wilczkowskiego. Jako sprawę dawa Pan Jeliński i prosi, abyś Wasza Książęca Mość z Miłościwej Łaski swej sprawiedliwość uczynić rozkazać raczył, jakoby się drudzy karali za to, ile nie szło się pohamować. Jeśli by to przy porachunku nie mogło tych (być), a samemu by Panu rotmistrzowi potrzeba się stawić, tedy racz Wasza Książęca Mość czas jemu naznaczyć, a on chce (choć chory) jechać, tylko żeby do tego czasu byli w opatrzeniu, żeby nie pouciekali, bo uczynili jednemu uczynią i drugiemu. A tak zawsze skarb szkodę ponosić będzie i zamki w niebezpieczeństwie zostają. Piechocie Pana Wilczkowskiego podług rozkazania Waszej Książęcej Mości i żądania Pana Wilczkowskiego dopłaciłem dwóch miesięcy zatrzymując ich, aby nie pouciekali, aliż on wziął pieniądze na nie ze skarbu. Rozumiem, że wziął podług pierwszego popisu, alić mnie nic do tego. Teraz mnie niechby zapłacił złotych 511???, com ja wydał na nie, jako się pokaże z rachunków sługi Jegomości Pana Pisarza Polnego i z przyznania ich. Uniżenie proszę, abyś Wasza Książęca Mość Pan mój Miłościwy rozkazać raczył, aby mi te pieniądze oddał, za co ja służbami memi zostawam Waszej Książęcej Mości Panu memu Miłościwemu, do którego się Łaski uniżonemi służbami memi pilnie oddawam.
Z Derptu 7 września roku 1618


Waszej Książęcej Mości Pana mego Miłościwego
uniżony sługa
Bartosz Wazinski
podkomorzy derpski


Przypisy

  1. Iberpol (dawniej Oberpael, Oberpahlen) - dziś estońskie Põltsamaa



List Bartosza Ważyńskiego do księcia Krzysztofa Radziwiłła z 6 listopada 1618 roku

1618.11.06-2.jpg
1618.11.06-3.jpg
Jaśnie Oświecone Książę Panie,
Panie Miłościwy

Przyjechawszy dziś granicy moskiewskiej z traktatów z Moskwą zastałem listy dwa do Waszej Książęcej Mości. Jeden do Ich Mości Panów komisarzów, którym zaraz posyłam za nimi, pewienem że ich dojdę w drodze i z posłańcem od Szraffera, który kontrakt przyniósł, któregom do Ich Mości zaraz wyprawił. Niech dadzą tam sprawę Waszej Książęcej Mości Panu memu Miłościwemu o wszystkim. Drugi do mnie, w którym był uniwersał Waszej Książęcej Mości do szlachty i do wszystkich obywatelów napominając, kto by krzywdę miał, aby do obozu o sprawiedliwość do Waszej Książęcej Mości jechał, którym ja jako i pierwsze dwa publikować kazał. Za pierwszem i pewienem, że kto krzywdę i szkodę miał stawił się tam i sprawiedliwości żądał. Ten iż dopiero publikowany podobno jeszcze ad notitiam wszystkich nie doszedł, ale za tydzień najdalej ogłosi się i kto będzie ukrzywdzony stawi się tam, sin minus na woli jego.
Z Moskwą co za postanowienie jak nic Panowie komisarze, którzy prasentes byli, sprawę Waszej Książęcej Mości dadzą, jakoby kopię kontraktu wzięli do Waszej Książęcej Mości. Ze Szwedami i z Ich Mości Panów komisarzów Wasza Książęca Mość i z kontraktu ich, który przysłali przez posłańca swego, którego do Ich Mości posyłam, a Ich Mości podobno będzie li wola Waszej Książęcej Mości z sobą do Waszej Książęcej Mości wezmą, zrozumieć będziesz raczył. Nie mogło być inaczej, jedno co i pierwej przez Jego Mości Pana Starostę Marienburskiego, alić moim śmiałkiem zdaniem, gdy żechmy nie mogli nic praenalere(?), że z tego targu (...) do domu. O to ja uniżony sługa Waszej Książęcej Mości na Miłościwą Łaskę i mądre uważenie Waszej Książęcej Mości się spuszczam, oddając się z uniżonemi służbami memi w Miłościwą Łaskę Waszej Książęcej Mości Pana mego Miłościwego.
Datt z Derptu 6 listopada roku 1618


Waszej Książęcej Mości Pana mego Miłościwego
uniżony sługa
Bartosz Wazinski
podkomorzy derpski


List Bartosza Ważyńskiego do księcia Krzysztofa Radziwiłła z 9 listopada 1618 roku

1618.11.09-2.jpg
Jaśnie Oświecone Książę Panie,
Panie Miłościwy

Pisałem pierwej do Waszej Książęcej Mości Pana mego Miłościwego ze strony piechoty Pana Wilczkowskiego, których za nieposłaniem im pieniędzy odeszło z owąd trzydziestu do obozu Waszej Książęcej Mości (...) zostało ich ówdzie 22, którzy już się sposobili jako rzemieślnicy przy miescze i tych że jeszczem do szeregu mego nie zaciągnął, aż li bym miał wiadomość i pozwolenie od Waszej Książęcej Mości Pana mego Miłościwego. Przeto Waszej Książęcej Mości uniżenie proszę o respons, bo gdzie będzie pozwolenie Waszej Książęcej Mości, tedy by mi ich potrzeba zaraz przy drugich popisać w register, aby z jednego o sukno i o zapłatę starać się wszystkim i zaraz za rozkazaniem Waszej Książęcej Mości Pana mego Miłościwego Pan Lisowski mógłby to uczynić. Gdzie by też łaski Waszej Książęcej Mości Pana mego Miłościwego nie było, tedy bym tylko dla swych dawnych staranie czynił, zaniechawszy tych. Jakoż i ci niebożęta dosłużywszy swego roku w sierpniu, dotąd nie ustawają służyć, choć bez zapłaty, a jednak powinność za upewnieniem moim odprawują. Przeto i po wtóre proszę, racz Wasza Książęca Mość Panie mój Miłościwy w owej intencji Łaskę Swą Miłościwą pokazać, do którego się z uniżonemi służbami memi pilnie oddawam.
Datt z Derptu 9 listopada 1618


Waszej Książęcej Mości Pana mego Miłościwego
uniżony sługa
Bartosz Wazinski
podkomorzy derpski


List Bartosza Ważyńskiego do wojewody Gotharda Tyzenhauza z 20 maja 1621 roku

1621.05.20 do Tyzenhauza.jpg
Mnie wielce Miłościwy Panie Wendeński
Mój Miłościwy Panie i pośle

Z listami nasz posłaniec ode Szwedów przyjechał 13 czerwca wieczór, które listów kopie Wam memu Miłościwemu Panu posyłam. Wasza Miłość niech wyrozumieć będziesz raczył, że inaczej nie chcą ani pozwalają jedno a Martis, jako w pierwszym liście De la Gardie[1] napisał, to wychodzą trzy miesiące 28 czerwca (...).Tu u nas o żadnych posiłkach ani wojsku naszym nie słychać. Pan Bóg wie co z nami uczyni gdyż Wasza Miłość wiedzieć raczysz o potędze naszej. Maszli Wasza Miłość jaką pewną wiadomość o ludziech Księcia Jego Mości, proszę iże mię Wasza Miłość uchynie wiadomem. Piszę do Księcia Jego Mości Pana Hetmana pilnie prosząc o jaką pomoc prędką, żeby i piechotę i rotę jezdną jaką posłał co prędzej na Derpt. Proszę abyś też Wasza Miłość mój Miłościwy Pan pisać raczył prosząc Księcia Jego Mości perswadując że idzie o armatę, która tam jest nie mała i potężna. Uchowaj Boże aby miała przyjść w ręce nieprzyjacielskie gdyż nie masz kiem bronić bo piechoty tylko 150, nie tylko obrony ale i osadzić nie podobna tymi ludźmi tak wielką machinę jako jest Derpt. Nie mając co więcej pisać Miłościwej łasce Waszej Mości mego Miłościwego Pana pilnie się oddawam.
Z Derptu 20 czerwca roku 1621.


Odsyłam te listy in originali do Mości Księcia Sekretarza prosząc aby Księciu Jego Mości referował i prędką pomoc prosił, a piszę prosząc aby skarbowi na (...) rychlej z Wilna odsyłali.

Waszej Mości Miłościwego Pana
życzliwy prosty sługa
Bart. Ważinski
podkomorzy derpski

Mnie wielce Miłościwemu Panu i posłowi Jego Mości Panu
Gothardowi Janowi Tyzenhauzowi kasztelanowi
Wendeńskie(mu) i Marienburskie(mu) i Staroście należy.


Przypisy

  1. Jacob Pontusson De la Gardie - szwedzki polityk i żołnierz, syn Pontusa De la Gardie i Sofii Johansdotter Gyllenhielm, nieślubnej córki króla szwedzkiego Jana III Wazy. Brał udział w wojnach polsko-szwedzkich w Inflantach przeciwko spokrewnionemu z nim królowi Zygmuntowi III Wazie.

List Bartosza Ważyńskiego do księcia Krzysztofa Radziwiłła z 18 czerwca 1621 roku

1621.07.18-2.jpg
Jaśnie Oświecone Książę Miłościwy Panie Hetmanie
Wielkiego Księstwa Litewskiego Panie, Panie mój Miłościwy

Pewienem już dotąd Waszą Książęca Mość Pana mego Miłościwego wiadomość doszła, jako się z nami komisarze Szwedzi obeszli a to z listu do Waszej Książęcej Mości i z inszemi sprawami do tego należącemi pisanego i posłanego z Derptu od Panów komisarzów Króla Jego Mości, którzy zwróciwszy się z tego zjazdu z nimi do Waszej Książęcej Mości posłaliśmy. Atoli wypowiedzieli indutie nie bardzo dobrze, coś szerzej Wasza Książęca Mość z tej relacji, którąśmy Waszej Książęcej Mości posłali zrozumieć raczył. Mieli trzy miesiące abstinere ab armis[1] po wypowiedzeniu indutii, które miało być od skończenia traktatów, na których się ustnie nam wypowiedzieli 29 maja. Ale oni od pierwszego listu De la Gardowego, którego datę 28 marca sobie przyjmują, inaczej postąpić nie chcą, który był oddany nam jest 24 kwietnia w Derpcie i na tym czasie przestawaliśmy, aby odtąd, kiedy nas wiadomość doszła, co i ich posłaniec Magny Nür... przyznał, że nam w ten czas list oddał. Pokazowało się dosyć słuszności i kontrakt dwuletni jaśnie wyrazili , ale nic nie waży to. Widzieli, że to było słusznie, ale powiedzieli, że tego nie możem uczynić, bo takie rozkazanie mamy i od Króla i od Hetmana. Potem nam perswadowali, abym pisali do Hetmana. Pisaliśmy aby 29 (...) (...) bośmy oszukani, co odpisuję na to kopie listów i posyłam Waszej Książęcej Mości Panu memu Miłościwemu i tak za ich fraudulentią[2] nie mamy pokoju, tylko od 28 lipca na ten (...) a Martio ad Juni czas krótki a my, jakośmy sposobni i opatrzeni do tej wojny, pewienem, że Wasza Książęca Mość wiadomość mieć raczysz. Derpt na wszystkiem wstręcze temu nie przygotowany. Miescze murami obwiedzione, które już opadli, osada szeroka, ale pusta na której armata niemała i potężna acz nienaprawna. Zachowaj Boże, aby w ręce nieprzyjacielskie przyjść miała, także i to miescze, na którym wiele należy mógłby nieprzyjaciel triumfować, gdyż mu łatwiej z owąd zażywać swej woli i przedsięwzięciu swemu dosyć czyniąc. A iż w takim czasie prędkim i niebezpiecznym nie mam się do kogo uciec, tylko do Waszej Książęcej Mości Pana mego Miłościwego pokornie a uniżenie prosząc Waszą Książęcą Mość, abyś Wasza Książęca Mość z Miłościwej Łaski swej tego miesca ratować posiłkami prędkiemi rozkazać raczył, a piechoty choćby ze dwieście, a rotę jaką jezdną przysłać, gdyż sam nie masz, jedno 150 piechoty. Nie wiem, jako by tak wielką machinę obsadzić, a pogotowiu obronić niepodobna. A tak proszę o prędki ratunek, gdyż jesteśmy sam temu nieprzyjacielowi i najbliższy i najpotrzebniejszy aby nas osiadł.
Przeto i dla Boga proszę, nie zapominaj nas Wasza Książęca Mość nasz Miłościwy Pan, którego się Miłościwej Łasce i po wtóre z uniżonymi służbami memi pilnie oddawam.
Z Derptu 18 czerwca roku 1621


Waszej Książęcej Mości Pana mego Miłościwego
uniżony sługa
Bartosz Wazinski
podkomorzy derpski


Przypisy

  1. abstinere ab armis - (łac.) zawieszenie broni.
  2. fraudulentus - (łac.) oszukańczy.



List Bartosza Ważyńskiego do księcia Krzysztofa Radziwiłła z 15 października 1621 roku

1621.10.15-1.jpg
1621.10.15-2.jpg
Jaśnie Oświecone Książę Miłościwy Panie Hetmanie Polny
Panie, Panie Miłościwy

Dawno bym rad Waszej Książęcej Mości Panu memu Miłościwemu oznajmił z owego kąta co się działo i dzieje, ale iż przejazd był trudny i niebezpieczny nie mogłem przyjść do tego, gdyż około Derptu po pobliskich zameczkach jako na Helmecie[1] na Iberpolu i mojżach inszych Szwedowie osiedli, wybierając od chłopów stacje, czego w takim niedostatku i małością ludzi nie mogliśmy im zabronić. I drogi pozasiadali, a zatem osadzeniem dróg nie mogliśmy sam wiadomości żadnej mieć przez kilka niedziel o żadnej rzeczy. Aż teraz za przeprawą tam wojska Waszej Książęcej Mości Lisowczyków trochę się otworzyła droga do przejazdu sam w ów kąt i to nie do końca bezpieczna. Zaczym zaraz do Waszej Książęcej Mości Pana mego Miłościwego posyłam z tą wiadomością którą z tegoż tam wojska mam, iż pięć albo sześć tysięcy wojska wyprawia Gustawus pod Derpt do oblężenia i dobywania owego. Po działa do tej roboty posłano niejakiego Patkiela Starostę Białokamieńskiego do Narwy i jako mam od szpiegów wiadomość, że już baty[2] gotują i działa cztery wielkie i kilka małych do przysłania zwleczono, które mogą być trzeciego dnia pod Derptem. Tych też ludzi nie mieszkając spodziewam pod Derpt, awa mogą prędko stanąć. To doniosłszy do wiadomości Waszej Książęcej Mości Pana mego Miłościwego pokornie i uniżenie proszę, abyś Wasza Książęca Mość Pan łaskawe i Miłościwe oko obrócić raczył na ów zamek i miasto, a posiłkować nas ze dwiema sty ludzi do obrony lub to jazdą lub to piechotą, moglibym się za pomocą Bożą podzierżeć do czasu by jedno ludzie byli, których na tak wielką obsadę jako jest Derpt bardzo mało mam. Żywności jest po części i była by, by jeno ludzie byli. A tak i po wtóre uniżenie Waszą Książęcą Mość Pana mego Miłościwego proszę o prędki posiłek i ratunek. A jeśli by tak prędko być nie mógł, tedy uniżenie proszę o prędką odsiecz. O czym nie wątpię iż Wasza Książęca Mość Pan mój Miłościwy nie będziesz chciał (...) temu miastu, na którem i wiele należy i armata dobra choć nie wszytka naprawna. Owemu też żołnierzowi, który się był zaciągnął na zamek derpski na ćwierć, to jest rajtarów 50 a żołdatów 50 dosługują swej ćwierci do (...) deklarując się że bez pieniędzy dłużej nie chcą służyć, także ta stara piechota, którym starego zasłużonego dopłacają a 11 miesięcy nowego mają, bardzo utyskują i proszą o to zasłużone, bo są bardzo znędzeni. Obawiam się, by zamku nie odbiegli gdy największa potrzeba będzie. Acz połowica ma być z koronnego skarbu, ale by jedno dano ad rationem[3] teraz z skarbu Wielkiego Księstwa Litewskiego, aby się poratowali z kilka miesięcy. Mogą po tym, jeśli żywi zostaną, upomnieć się gdzie im będzie należało. Miłościwej łaski Waszej Książęcej Mości potrzeba o przyczynę do Jego Mości Pana Podskarbiego Ziemskiego Wielkiego Księstwa Litewskiego, aby pieniądze posłał i tym na przyszłą ćwierć, jeśliby więcej nie mogło być, a tym z kilka miesięcy. A żebyś Wasza Książęca Mość list przypowiedni Jego Książęcej Mości albo też swój posłać raczył Panu Gilzinowi Hendrikusowi który się sam zaciągnął lubo na te koni 50 lubo na sto snadnie dobierze, awa jako będzie wola Waszej Książęcej Mości Pana mego Miłościwego. A do tego abyś Wasza Książęca Mość zesłać raczył kogo, żeby ówdzie nas wszystkich popisał jako służem. A o prędki ratunek uniżenie proszę, za co służyć powinien będę Książęcej Mości Panu memu Miłościwemu do którego Miłościwej łaski z uniżonymi służbami memi pilnie się oddawam.
Z Derptu 18 października roku 1621

Waszej Książęcej Mości Pana mego Miłościwego
sługa uniżony
Bartosz Ważinski
podkomorzy derpski


Przypisy

  1. Helmet - dzisiaj estońskie Helme
  2. Bat - łódź morska lub rzeczna; bot.
  3. ad rationem - (łac.) na rachunek.

List Bartosza Ważyńskiego do księcia Krzysztofa Radziwiłła z 2 listopada 1621 roku

1621.11.02-3.jpg
Jaśnie Oświecone Książę Miłościwy Panie Hetmanie Polny
Panie, Panie Miłościwy

Z owąd nic pewnego Waszej Książęcej Mości Panu memu Miłościwemu pisać nie mam, to tylko iż na owe zameczki, które Szwedowie osadzili przybywa ludzi, zwłaszcza na Ermes[1], a to udają, że Gustavus obiecuje się do Revala na święta przyszłe, a taniec z żoną swą myśli odprawować w Derpcie, po którą snać posłał, aby ze trzema tysiący ludzi przybywała, tak to udają. Posyłam też Waszej Książęcej Mości Panu memu Miłościwemu list, którym pisze Jego Mość Pan Grothus z Nowogródka, dając znać o niebezpieczeństwie od Moskwy, jakoby się ze Szwedami do Derptu gotować mieli. Zaczym im dały tym więcej trwogi i nas następują.
Owi rajtarowie, którychem był za rozkazaniem Sławnej pamięci Jego Mości Wojewody Wilińskiego zaciągnął na Derpt, dosłużyli ćwierci i zniść chcieli, ale widząc, iżby było to miesce ledwa nie goło zostało, namówiwszy się ówdzie z sługą Jego Mości Pana Podskarbiego Ziemskiego Wielkiego Księstwa Litewskiego, który Derpt zajechał po nieboszczyku Jego Mości Wojewodzie, uprosiwszy ich ledwo na miesiąc do dalszej informatyi Waszej Książęcej Mości Pana mego Miłościwego i Jego Mości Pana Podskarbiego. Dla tego to donoszę do wiadomości Waszej Książęcej Mości Pana mego Miłościwego, abyś Wasza Książęca Mość raczył rozkazać list swój dać do nich, aby tak zamku nie odbiegały upewniwszy ich zapłatą ze skarbu Jego Królewskiej Mości, aby trwały do dalszej informatyi Waszej Książęcej Mości Pana mego Miłościwego. A iż to nie wielki i dosyć słaby ratunek, choćby się zostały na tak wielką machnę Derpską, uniżenie i pokornie Waszą Książęcą Mość Pana mego Miłościwego proszę o posiłki większe. Zeszło by się kilka set człowieka ku owym, gdyż owo miesce i samo przez się słabe, i bardzo słabo i podło opatrzone, a co i czas spodziewamy się nieprzyjaciela, jeśli nie przed nowem latem, tedy skoro po tym czasie. A tak i po wtóre uniżenie proszę Waszą Książęcą Mość Pana mego Miłościwego, abyś Wasza Książęca Mość raczył mieć Miłościwe i łaskawe oko na owo miasto, na którym wiele należy. Z tym uniżone służby me łasce Waszej Książęcej Mości Pana mego Miłościwego pilnie oddaję.
Z Derptu 2 listopada roku 1621


Waszej Książęcej Mości Pana mego Miłościwego
sługa uniżony
Bartosz Ważinski
podkomorzy derpski


Przypisy

  1. Ermes (wcześniej Ermis) - dzisiaj litewskie Ērģeme. 2 sierpnia 1560 roku rozegrała się tam ostatnia bitwa zakonu kawalerów mieczowych przeciw wojskom Iwana IV Groźnego.

List Bartosza Ważyńskiego do księcia Krzysztofa Radziwiłła z 28 grudnia 1621 roku

1621.12.28-2.jpg
Jaśnie Oświecone Książę Miłościwy Panie Hetmanie Polny
Wielkiego Księstwa Litewskiego Panie, Panie Miłościwy

Jakom pierwej do Waszej Książęcej Mości Pana mego Miłościwego pisał prosząc o ratunek jaki ludźmi dla obrony i zatrzymania owego miejsca, także i teraz uniżenie proszę, bo tę mam pewną wiadomość, że działa nieprzyjacielskie już ruszono z Narwy i stoją pod Serencem zameczkiem ich, na saniach gotowo, ze wszystkim mil 7 od Narwy ku Derptowi. Ludzi przy nich liczby pewnej nie wiem. Szlachty i chłopstwa Finlandczyków po włości leżą czekając na respons od Gustawa, bo im tam stąd ma dać znać i wojska więcej posłać. Jako szpiegowie powiadają, że i samego się spodziewają. Od Jego Królewskiej Mości Pana mego Miłościwego mam rozkazanie i resolutia, abym się i o ratunek i we wszystkich inszych rzeczach uciekał do Waszej Książęcej Mości Pana mego Miłościwego. Przeto wysyłam do Waszej Książęcej Mości Pana mego Miłościwego Pana Gilzina rotmistrza rajtarskiego z owego miejsca, aby ustnie o wszystkim dostateczniejszą dał sprawę Waszej Książęcej Mości Panu memu Miłościwemu, któremu uniżenie proszę, abyś Wasza Książęca Mość dawszy Miłościwe ucho swe do wysłuchania, wiarę we wszystkim dać raczył. A o posiłek jaki proszę, bo owemi ludźmi tak małemi nie podobna tak wielką machinę zatrzymać. A mię nic, jam gotów zdrowie położyć, alić tym tego nie ratuję (...) o owo miejsce, a ja sam głową muru nie przebiję. A przy tym pokornie proszę, abyś Wasza Książęca Mość moim Miłościwym Panem być raczył, do którego Miłościwej Łaski uniżone służby moje jako najpilniej oddawam.
Z Derptu 28 grudnia 1621


Waszej Książęcej Mości Pana mego Miłościwego
sługa uniżony
Bartosz Wazinski
podkomorzy derpski


List Bartosza Ważyńskiego do podskarbiego W. K. L. Krzysztofa Naruszewicza z 14 stycznia 1622 roku

1622.01.14-2.jpg
Jaśnie Wielmożny a mnie Wielce Miłościwy Panie Podskarbi Ziemski
Wielkiego Księstwa Litewskiego Panie a Panie Dobrodzieju mój Miłościwy

Bez wszelakich circumstatyi Waszmości memu Miłościwemu Panu oznajmuję, że już nieprzyjaciel pod Derpt następuje, po wzięciu Wolmierza pod Felinem leży i tam się wszyscy do niego gromadzą mil 10 od Derptu. Jutro, a najdalej w niedzielę, pewnie się ich spodziewamy, tak szpiegowie i więźniowie powiadają. Od Księcia Jego Mości żadnej odsieczy nie mamy i Bóg wie, co będzie. Mamy ówdzie wiadomość, że Książę Jego Mość jeszcze w Kurlandii z wojskiem mil 50 od Derptu idąc z działy inszemi impedimenty[1] nierychło tu będzie, a to niepodobna ową garścią ludzi co by tak wielką machinę zatrzymać. W tym upewniam, iż na nas schodzić nie będzie i nie schodzi, niech o nas disputatia[2] nie będzie, jeśli Pan Bóg do złego dopuści, bo i odsiecz niepodobna w takiej distantyi rychło im przybyć, a ówdzie z kim się opierać? A powiadają, 7 tysięcy wojska ma, bo osadziwszy tamte zameczki co wziął, ze wszystkimi sam przyszedł. Póki o wojsku naszym za sobą nie poczuje, leżeć będzie póki nas nie weźmie, bo się na wszystkim dobrze ma. Tam już wyruszył, a teraz będzie swej Estonii ochraniać.
O ratunek pieniężny na owo rycerstwo tak jezdne jako piesze pilnie proszę, bo już ówdzie Pan Drozdowski pieniędzy więcej nie ma i z rest tych, które jeszcze miały być wziąć nie może, więcej ani zbóż ani pieniędzy za tym żartkiem nastąpieniem nieprzyjaciela. A Bóg wie, co z nami samymi będzie, jeśli nie będzie łaski Waszmości mego Miłościwego Pana i dobrodzieja, żeby Jego Mości Pana Hetmana gorąco perswazjami swemi zagrzać i pieniędzmi posiłkować rychło, bo już teraz przejazdy będą bezpieczne. A idzie o rajtary, którem służba blisko wychodzi. Także żołdatom te, które muszę co miesiąc płacić, a już teraz nie stało pieniędzy. Obawiam się aby wytrwać chcieli bez żołdu płacenia. Ja też chudzina uniżenie Waszmości mego Miłościwego Pana proszę, abyś Waszmość mój Miłościwy Pan raczył na mnie mieć baczenie sługę swego, a to resztę tego zasłużonego mego dawnego tak opatrzyć raczył, aż da Bóg po mnie pośle, jako by go był pewien. Jeśli by co przeciwnego Pan Bóg dopuścił na mnie, żeby się moje potomstwo nędzne z tej krwawej wysługi mojej cieszyło, na które proszę abyś Waszmość mój Miłościwy Pan i dobrodziej baczenie mieć raczył, za co ja z nimi służyć Waszmości memu Miłościwemu Panu powinie będę i póki dusza w ciele, Pana Boga prosić za dobre zdrowie Waszmości mego Miłościwego Pana i dobrodzieja, któremu się Miłościwej Łasce służbami memi pilnie oddawam.
Datt z Derptu 14 stycznia 1622


Waszmości mego Pana i dobrodzieja
sługa uniżony
Bartosz Wazinski
podkomorzy derpski

Ceduła[3] do listu z 14 stycznia 1622 roku

1622.01.14-3.jpg

Kilkakroć do Waszmości mego Miłościwego Pana pisać się poważam. Wraz to insze trwogi przychodzą nas pewne, alić jedne się odmieniają, drugie też do efektu nie przychodzą, teraz się im odmienić trudno (czego bym ja życzył, aby odmianę wzięły). Chyba by łaska samego Boga przystąpiła. Oznajmuję Waszmości memu Miłościwemu Panu rzecz pewną, że nieprzyjaciel wziąwszy Wolmierz a idąc dalej i Lais dnia 14 stycznia. A w tym i armata jego z Narwy przyszła i z ludźmi świerzemi. Z Finlandii trzy kartany[4], owo i półkartany po ośm i po dziewięć funtów. A co jeszcze z samym Gustawem przyjdzie, tego czas pokaże. Po moździerze i ogniste kule sam Fleming jechał do Narwy. Po Gustawa samego dwie chorągwie wyprawili rajtarów. Spodziewają się tego wszystkiego na jedno miejsce o wtorku i tak skoro się znidą, zaraz się do nas obrócą. Ci co przyszli z tą armatą leżą obozem pod Laisem, pięć chorągwi piechoty fińskiej a dziewięć chorągwi rajtarów. Tamże i sam Gustaw przyjść ma. A jako wiele wszystkich będzie, o tym nie wiemy. Plądrują wkoło nas, biorą woły, konie, zboża i co się nawinie. Jednak do tego czasu nie palili, ani chłopów zabijali, i mnie się dali znaczy, czego pierwej nie pobrali, ostatek teraz. Dałem znać o tym do Księcia Jego Mości prosząc znowu o posiłki i odsiecz. Bóg wie co otrzymam. I Pana rotmistrza, któregom tam posłał kilka niedziel jeszcze jego nie masz. A mury derpskie tak wielkiej armacie nie wytrzymają, nie będzie li Łaski Bożej i pomocy, gdyż nie możem nic wyżebrać od ludzi. A jakom do Waszmości mego Miłościwego Pana pisał prosząc o posiłki i pieniądze, tak i teraz pokornie proszę.


Przypisy

  1. impedimentum - (łac.) przeszkoda, trudność.
  2. disputatio - (łac.) dysputa, rozmowa.
  3. ceduła (łac. cedula) - informacja pisemna, wiadomość, notatka, zobowiązanie, kwit.
  4. Kartauna lub kartana - wykonane ze spiżu lub żeliwa działo artyleryjskie kalibru ok 190 mm (półkartauna ok. 150 mm). używane w XVI i XVII wieku służące do strzelania tzw. kartaczami. Ważyło około 900 kg.

List Bartosza Ważyńskiego do księcia Krzysztofa Radziwiłła z 4 lutego 1622 roku

1622.032.02-1.jpg
1622.02.02-2.jpg
1622.02.02-3.jpg
Jaśnie Oświecone Książę mnie Miłościwy Panie
Hetmanie Wielkiego Księstwa Litewskiego Panie, Panie mój Miłościwy

List Waszej Książęcej Mości Pana mego Miłościwego Pan Gilzin oddał mi 24 styczna, któremeś mnie Wasza Książęca Mość Pan mój Miłościwy niepomału ukontentował, iżem zrozumiał przyczynę niełaski Waszej Książęcej Mości Pana mego Miłościwego przeciw mnie, słudze Waszej Książęcej Mości, bo Bóg widzi, żem się nigdy tego nie spodziewał, abym w takich sprawach ważnych w niewinności mej udany i odniesiony do Waszej Książęcej Mości miał być. Naprzód jakobym miał ubezpieczać pokojem pewnym ze Szwedami Rzeczpospolitą i Króla Jego Mości Pana mego Miłościwego, po tym biorąc zawsze na trzysta piechoty płacę ze skarbu Króla Jego Mości nie miewałem ich, i teraz nie mam. Trzecia przyczyna będąc ekonomem derpskim z zupełną władzą od Jego Mości świętej pamięci Pana Wojewody Wileńskiego oszczędzałem prowentów[1] jego derpskich, na opatrzenie onego miesca tak potrzebnego.
Te wszystkie przyczyny są wielkiego uważenia, i za każdą z tych nie tylko niełaski Waszej Książęcej Mości Pana mego Miłościwego, alić i karania był bych swojego godzien, gdyby tak być miało. A sam się sądzę, żebych niegodzien między cnotliwemi mieć miejsca i być wspołku ich. Alić iżem od tego wszystkiego daleki jest, tedy ten mój nieprzyjaciel, który mnie tak udał do Waszej Książęcej Mości niesłusznie, a już za wielkim i ciężkim żalem mym rzekę niecnotliwie, da Bóg się tego na każdym miescu wstydzić będzie, aże stanie i u Waszej Książęcej Mości i u inszych wszystkich nie da... .

Na pierwszy punkt dawam sprawę Waszej Książęcej Mości o sobie, żem nigdy nie udawał, ani Królowi Jego Mości ani Rzeczypospolitej, ani żadnemu, ubezpieczając pewnym pokojem, bom o tym z Jego Królewską Mością i słowa nie mówił, i nie pytano mnie o to jako teraz, tak i nigdy. Na sejmie w roku 1620 nie byłem, i nie mogłem tego Rzeczypospolitej udawać, bom nierychło po sejmie przyjechał. Już po odjeździe Waszej Książęcej Mości, i tam listy do Szraffera oddałem świętej pamięci nieboszczykowi Panu Wojewodzie Wileńskiemu, które jakom zrozumiał, ukazował Jego Królewskiej Mości, bo mi zaś nazad byli wrócone przez Jego Miłość Księdza Sekretarza Koronnego, nadto listem Jego Królewskiej Mości do Jego Mości Pana Wojewody pisanym, także listem świętej pamięci Pana Wojewody Wileńskiego do mnie pisanym, których o pokoju pewnym nie piszą. I owszem zwłoki nieprzyjacielskie rozumieją być, com ja gotów pokazać Waszej Książęcej Mości, gdy mi Wasza Książęca Mość czas i miejsce naznaczysz.

Na ten paragraf, jakobych miał ze skarbu brać żołd na 300 piechoty a nie miewać ich, taką sprawę dawam, iż gdy Jego Królewska Mość pod Smoleńsk raczył wyjeżdżać w roku 1612, jeśli dobrze pomnę, rozkazał mi dać list przypowiedni na Derpt na 300 piechoty i na 15 koni, dla posyłania języka, czasem jako to bywa. Zebrałem piechotę, przywiodłem ówdzie, popisałem i pókim ją trzymał, zawsze ze mnie popisowano sługą Jego Mości Pana pisarza polnego. Trzymałem ją póty, póki mi płacono, także i na ten poczet konny. Po tym, za niepłaceniem, co było z wielką szkodą i trudnością moją, widząc, że indutie zaszli byli, mogło się z mniejszą szkodą skarbową odprawić, wypowiedziałem połowice piechoty 150 i ten konny poczet. Na convokacyi[2] Wileńskiej, lat kilka temu, tamże ordynację nieboszczyk świętej pamięci Jego Mość Pan Wojewoda Wileński, na onczas Starosta Żmudzki, z jego Mością Panem dzisiejszym Starostą Żmudzkim uczynili, jako wiele na którym zamku zostawić piechoty. Zostawiono na Derpcie 150 piechoty i kapitaństwo przy mnie, na które na rok płacono mi 240 złotych i dotąd od onego czasu nie więcej, jedno tak jako pierwej i tego ani mnie, a nie tej ubogiej piechocie nie płacą. Już 14 miesiąc dosługują na obietnice, po które i teraz posyłam. Roku przeszłego (na przełomie) lipca i sierpnia przysłano mi ze skarbu list Jego Królewskiej Mości zawarty, rozkazując abym podług onego dawnego listu przypowiedniego dobierał 150 piechoty na zamek Derpski. Dano mi ze skarbu pieniądze i sukna zbierać kazano. A iż to było po bytność Waszej Książęcej Mości w Wilnie, porucznik mój, który tam był szedł do Waszej Książęcej Mości, opowiedział się w tym (jako mi dał sprawę) i prosił, abyś Wasza Książęca Mość pozwolić raczył w bęben uderzyć na zbieranie tej piechoty. Odniósł Miłościwą Łaskę Waszej Książęcej Mości, ale skoro uderzyć rozkazał w bęben, i bęben stłoczono(?) i bębenistę. Sam ledwo uszedł. Ale pieniądze i sukno tamże w skarbie zostało. Teraz za pozwoleniem Waszej Książęcej Mości chciałbym posłać i tę piechotę zbierać, będzie li rozkazanie Waszej Książęcej Mości.
Ekonomię derpską tym excusuje, iżem nigdy nie był ekonomem u Jego Mości świętej pamięci Pana Wojewody Wileńskiego. Byłem sługą Jego Mości i odprawowałem służby moje, w czymem zliczenie miał od Jego Mości, alić ekonomem ani dozorcą prowentów Jego Mości ani tu, ani na inszych miesczach nie byłem. A tego bym się nie wstydził, bo widzę, że to i na inszych, których Jego Mość miał do tej posługi, dobrze znać. Alić byłem arendarzem od Jego Mości części ekonomii derpskiej, bo nas arendarzów było po te trzy przeszłe lata siedm, i takem ja podług rewizy płacił, jako kto inszy. Prowentów też nie zostawało nic nieboszczyka Pana, bo zawsze na początku każdego roku oddaliśmy arendę, a po tym wybierali od chłopów. A na ten przeszły rok żaden nie arendował z pewnych przyczyn, i tak te prowenta przychodzili na nieboszczyka świętej pamięci Pana mego, dla których wybierania posłał był Pana Darowskiego, alić iż niepokój zaszedł a po tym śmierć, tedy odjechał, gdyż jeszcze był nie przyszedł czas odbierania. Ja, za listem nieboszczyka Pana, abym był pomocny Panu Darowskiemu i za użyciem Pana Darowskiego, począłem był wybierać i odebrałem złotych 1000, którem zaraz obrócił na poprawę tego sam miesca. Nie jam szafował, ale mieszczanie dwa przysięgły (...) regestra i wydatki mają. Kto gdzie rekwirował, gotowem pokazać i skarbowi, i każdemu, żem się tak sprawił w tym, jako się godziło. Teraz Jego Mość Pan Podskarbi sługę przysłał Pana Drozdowskiego, który zarządzał ekonomią i wybierał prowenta. Ja się w to nie mieszam, ani też prowentów nie mam, przez to dać nie mogę, bo i swego niewiele mam, tak mnie ten nieprzyjaciel złupił ze wszystkiego.

Na te trzy paragrafy taką sprawę daję Waszej Książęcej Mości o sobie, a pod sumieniem piszę, że nie jest inaczej, zaczym rozumiem, że Jego Królewskiej Mości i Rzeczypospolitej ni w czym winien nie zostanę i przeciw Waszej Książęcej Mości Panu memu Miłościwemu ex codio(?) niczem nie wykroczył. I owszem, byłem zawsze i teraz jestem życzliwym i uniżonym sługą Waszej Książęcej Mości. Proszę tedy uniżenie, abyś Wasza Książęca Mość Pan mój Miłościwy to moje danie sprawy o sobie Miłościwie i Łaskawie przyjąć raczył, gdzie by więc w czym nie dosyć się działo, ode mnie Waszą Książęcą Mość proszę, racz mi Wasza Książęca Mość Panie mój Miłościwy czas naznaczyć, a ja na każdem miescu chcę się stawić i na wszystko o sobie sprawę dać, bo pomnię na tę sentencję vir bonus non solum vitio sed et suspicione carare debe(n)t , przeto żadnej rzeczy wzbraniać się nie będę, co będzie rozkazanie Waszej Książęcej Mości. Tylko uniżenie proszę Waszej Książęcej Mości Pana mego Miłościwego, abym mógł wiedzieć takiego nieprzyjaciela mego, który mi tak stołka przystawuje i przystawił u Waszej Książęcej Mości. Żeby w oczy być mogło, abyś Wasza Książęca Mość uznawszy niewinność moją, moim Miłościwym Panem i dobrodziejem być raczył, a temu też pokazał to, jakoby takich rzeczy nie zmyślał i ludzi poczciwych nie udawając sinistre[3] wiary u Waszej Książęcej Mości nie miał. Z tym uniżone służby me do Miłościwej Łaski Waszej Książęcej Mości pokornie oddaję.
Datt z Derptu lutego 4 roku 1622


Waszej Książęcej Mości Pana mego Miłościwego
uniżony sługa
Bartosz Wazinski
podkomorzy derpski


Przypisy

  1. Prowent – (dawn.) Dochód, zysk, intrata, przychód
  2. Konwokacja - (hist.) zwołanie, zebranie, zwł. Sejmu
  3. sinistre – (łac.) niepomyślnie, źle



List Bartosza Ważyńskiego do księcia Krzysztofa Radziwiłła z 7 lutego 1622 roku

1622.02.07-2.jpg
1622.02.07-3.jpg
1622.02.07-4.jpg
Jaśnie Oświecone Książę Miłościwy Panie
Hetmanie Wielkiego Księstwa Litewskiego Panie, Panie mój Miłościwy

Oznajmuję Waszej Książęcej Mości, iż Szwedowie idą z Narwy. Finlandczykowie kilkaset przeciw Gustawowi, gdy szedł do Rygi i tam spod Wolmierza, ubiegli Lais, a tym też czasem Gustaw do Białego Kamienia z bratem przyszedł. Tam spod Laisu Fleming, który z temi przyszedł do Białego Kamienia jeździł, powiadając, że wziął zamek, a prosząc aby to przedsięwzięcie swoje odmienił, a pod Derpt w tak ciężką zimę nie chodził, alić żeby to do cieplejszych czasów odłożył, ukazując co się drugim stało, co z nimi byli. Tak powiadają, że mu tak odpowiedział, że zamek nam nie potrzebny, ale iż jego bez zguby ludzi wziął, może nam kilka chorągwi ludzi wychować, a owych włości będziem ochraniać. Jednak miał mu bardzo za złe, że nierychło z ludźmi przyszedł, a na żądanie tych Finlandczyków pozwolił im odejść nazad i odłożył, aby się zimna zelżyły. I tak osadziwszy Lais dwiema sty knechtów i stem rajtarów odeszli dnia 17 stycznia armatę wziąwszy, którą byli przyprowadzili, której nie było nic głównego, nie tak, jako pierwej udawali. Włości derpskich część niemałą splądrowali. Budują(?) chaty, i może szlacheckie rozbierają, do zamku wożą, tuszą sobie dobrze, a skoro by ocieplało, chcą wykonać około Derptu przedsięwzięcie swoje. O samem powiadają, w Revalu efektu czeka, a po tym do Finlandii myśli, i tam stąd na wiosnę tu. Snać mu Duńczyk 9000 ludzi obiecuje, a Inflantami się dzielić mają, alić podobno w ten czas było, póki z pogany nie stanęli pakta, którem on i teraz nie wierzą po tej potrzebie. Z jego Mością Panem Korffem zebrało się ich za Felinem dziewięć kornetów[1]. Nie wiem, gdzie się obracają. Jedni powiadają, że na odsiecz do Mitawy, drudzy że na P. Lisowczyki (którzy też o tym wiedzą).
List Jego Królewskiej Mości otworzywszy, który mi Wasza Książęca Mość Pan mój Miłościwy przez Pana Gilzina posłać raczył wziąłem. Rozkazować mi Jego Królewska Mość raczy, abym i ludźmi i prochami ten zamek i miasto i ludzie na nim będące żywnością z prowentów derpskich opatrzył, tedy Waszej Książęcej Mości taką sprawę daję, że ja nie mam prowentów nic w mocy swej, bo od Jego Mości Pana Podskarbiego zajechano wszystko i odbierano prowenta od poddanych. Jest sługa Jego Mości Pan Drozdowski, o czym pisałem pierwej do Waszej Książęcej Mości, i com swego trochę miał, to mi nieprzyjaciel pobrał, i sam ledwo nie muszę żebrać. Jest z łaski Bożej żyta po części i słodów na spichlerzach, jednak nie tak, jako przed tym, bo temi trwogami siła zbóż na polu zostało nie sprzątnionych. Od chłopów też nie możno wszystkiego wybrać, alić do tego nie należy, przeto też Waszej Książęcej Mości tym bawić nie będę. Co pieniędzy kilka tysięcy, to ten sługa Jego Mości Pana Podskarbiego rozdał i piechocie i rajtarom, zboża ówdzie choćby chciał, nie spienięży, bo bardzo tanie. Moskwa nie kupuje a portowia wszystkie cztery zawarte, i tak owych ludzi opatrowanie pieniędzmi trudne być może. Żywnością opatrznie i miernie szafować potrzeba, bo na wiosnę przyszłą. Nie bez tego, aby Wasza Książęca Mość nie miał mieć wojska, tedy o żywność trudno będzie, bo na zimę niewielkie siano, a na wiosnę nie wiem, jeśli co będą siać. Donoszę też do wiadomości Waszej Książęcej Mości, iż chorągwie dwie za rozkazaniem Waszej Książęcej Mości, a posłaniem sam Jego Mości Pana Korffa przyszli do Derptu dnia 21 stycznia jeszcze nie wszyscy, bo snać Jego Mość Pan rotmistrz Aleksandrowicz na Sączlu zostawił coś swoich. Jego Mości Pana Cirtulta samego nie masz, i tam przy nim niektórzy towarzystwo. Owa liczby ich jeszcze nie wiem, jako ich wiele przyszło, więc iż bez wozów przyszli, potrzebują żywności, a ówdzie nie masz okrom prowentów na spichlerzach, i to jedno słodów, a żyta jest z łaski Bożej po części. Owsów mało, bo tych niewiele siewają, której żywności ten sługa Jego Mości Pana Podskarbiego bez listu i pozwolenia Jego Mości nie chce dawać. Potrzeba było, abyś Wasza Książęca Mość Pan mój Miłościwy raczył posłać do Jego Mości Pana Podskarbiego w tej sprawie, bo nie masz skąd wziąć. Chłopi jedni poszarpani od Szwedów, zwłaszcza te od Laisu i Iberpola, drudzy się rozbiegli do Moskwy i indziej od drugich, zaś owi Panowie rajtarowie nasi wybrali i jeszcze wybierają, nie masz tylko z tych prowentów. Teraz do resolutii dalszej Waszej Książęcej Mości wymogliśmy na Panu Drozdowskim, że im dał żyta na chleb na cztery niedziele od wejścia ich, słodów na piwa, także na krupy jęczmienia, owsa na konie, na każdego konia wór na tydzień. To wydawszy nie wiem, co dalej czynić mamy. Bardzo by potrzebni ówdzie, alić jako mówią radem gościom, a chleba nie mam, bo owi łotrowie, kat ich wie co myślą, wszędy w około po zameczkach rozsadzane, że ich może być przez tysiąc w gromadzie. We dwóch dniach okrom piechoty, armata też niedaleko, mogą ją mieć prędko. Potrzeba tedy, abyś Wasza Książęca Mość albo im włość którą ukazać raczył na żywność, gdyż też Panowie Lisowczykowie szeroko wybierają, albo mają li ci zniść z owąd. Tedy piechoty rasz Wasza Książęca Mość posłać. Na czatę chodzić nie mogą, bo znędzone konie bardzo, a do tego gdzie pójdą, wszędy potężnie osadzono. Trzeba się dobrze uganiać. To się pisze dla wiadomości Waszej Książęcej Mości Panu memu Miłościwemu podając to wszystko na łaskę i wolę Waszej Książęcej Mości Pana mego Miłościwego, do którego Łaski Miłościwej z uniżonemi służbami memi pilno się oddawam.
Datt z Derptu lutego 7 dnia 1622

Waszej Książęcej Mości Pana mego Miłościwego
uniżony sługa
Bartosz Wazinski
podkomorzy derpski


Przypisy

  1. Kornet - w XVI–XVIII wieku pododdział jazdy lekkiej lub rajtarii liczący około 120 żołnierzy.



List Bartosza Ważyńskiego do księcia Krzysztofa Radziwiłła z 10 lutego 1622 roku

1622.02.10-2.jpg
Jaśnie Oświecone Książę Miłościwy Panie
Hetmanie Wielkiego Księstwa Litewskiego Panie, Panie mój Miłościwy

Po odprawieniu posłańca mego do Waszej Książęcej Mości do obozu przysłał starszy szwedzki z Laisu do mnie przez chłopa list żądając, abym mu pozwolił i dał list na wolny przejazd i odjazd posłańca z Narwy z listem do mnie od Fleminga. Chcąc tedy pewną sprawę dać Waszej Książęcej Mości czego by ode mnie potrzebował, pozwoliłem tego. Za czym ten posłaniec Flemingów wczoraj o północy przyjechał, któremum dał stanowisko i przystawy w chałupie przed bramą(?), bo się przedmieście w onych trwogach spalić musiało, które to listy obadwa in originali posyłam Waszej Książęcej Mości Panu memu Miłościwemu z responsami ich ode mnie, z których Wasza Książęca Mość wyrozumieć raczysz, o co pisze Fleming, i czego potrzebuje. Oto zamki Jego Królewskiej Mości osadziwszy, chce aby się w posesyi ugruntował w nich do czterech miesięcy, o to i perswaduje i grozi i swoją siłę przekłada. Jeśli by inaczej powiada periculum in mora[1], a ledwie się wyznawając nie chwali, że moje majętności dwie połupił ze wszystkiego. Donoszę to do wiadomości Waszej Książęcej Mości Pana mego Miłościwego i czekam informacji i responsu od Waszej Książęcej Mości jako w tym postąpić mam, a jeśli też Wasza Książęca Mość sam odpisać jemu rozkażesz, mając już ode mnie wiadomość i list jego, niezdrożna(?) by i to była, awa gotowem ja to uczynić, co rozkazanie Waszej Książęcej Mości będzie. Mam też taką wiadomość tam stąd, iż owa piechota, która z Gustawusem pomrożona przyszła, co nie pozdychało, to za (...) (...) (...) w tych tam zameczkach, co od Moskwy trzymają leżą, a ci co z Finlandii to w Narwie i po tych tu zameczkach bliższych. Jazda podobno (?) których powiadają ówdzie o dwu tysiącach a trzech piechoty. Acz oni powiadają więcej. Sam Gustawus pojechał do Finlandii a podobno i do Szwecji. Brata swego zostawił w Narwie, który myśli to wojsko zgromadziwszy, jeszcze za sanny drogi pod Derpt. A na to i ten posłaniec tego nie przyznawa podchelmiwszy(?) choć trochę gładzi, alić w tenże sens. Bardzo potrzeba na ów kąt pilno oko mieć, zwłaszcza na Derpt, Waszej Książęcej Mości Panu memu Miłościwemu, do którego Miłościwej Łaski z uniżonemi służbami pilnie się oddaję.
Datt z Derptu dnia 10 lutego 1622


Waszej Książęcej Mości Pana mego Miłościwego
uniżony sługa
Bartosz Wazinski
podkomorzy derpski


Przypisy

  1. periculum in mora - (łac.) niebezpieczeństwo w zwłoce.



List Bartosza Ważyńskiego do księcia Krzysztofa Radziwiłła z 18 lutego 1622 roku

1622.02.18-2.jpg
1622.02.18-3.jpg
Jaśnie Oświecone Książę Miłościwy Panie
Hetmanie Wielkiego Księstwa Litewskiego Panie, Panie mój Miłościwy

Wczora wieczór towarzystwa ostatek Pana Aleksandrowiczowego przyjechało i list od Wrangla marszałka (jako się on pisze) polnego szwedzkiego chłop przyniósł, który Waszej Książęcej Mości Panu memu Miłościwemu odsyłam zaraz przez Pana Berka, z którego Wasza Książęca Mość wyrozumieć będziesz raczył o co pisze i jako imperiose[1] . Jam na to nie odpisał, bom nie jest tej siły, abym mógł resistere[2]. Od Waszej Książęcej Mości instrukcyi czekać będę jako by odpisać, acz per distantiam loci[3] nie będą chcieć tak długo trwać i ostatek chłopów połupią, a jako się grożą popalą i pozabijają, jako już dwakroć nasyłając we włość derpską niemało ówdzie szkody poczynili z tej strony od Ermesu, a ówdzie też z drugiej strony od Laisu już włość derpska bardzo spustoszona. Jedna czwarta część chłopów została, i to ubóstwo wielkie. Raczyłeś Wasza Książęca Mość rozkazać, abym owemu żołnierstwu dawał żywności. Jużem Waszej Książęcej Mości Panu memu Miłościwemu dał znać, że ja nie mam co dać, bo jakom nigdy nie szafował niczyim, jeno swym, tak i teraz sługa Jego Mości Pana Podskarbiego wszystkim zawiaduje i rządzi, ja tylko około żołnierzów. Jednak jakom pisał do waszej Książęcej Mości, że na miesiąc od ich przybycia wygodzi się im, a po tym instrukcyi Waszej Książęcej Mości potrzeba, jako postąpić z włości Derpskimi nie tylko tym przybyłym, alić i owym, co dawno są niewiele się dostanie, gdyż i niemała część włości spustoszona i ledwie czwarta część chłopów została. Wszyscy się rozbiegli. Ta jazda szwedzka kupi się, może ich być do tysiąca albo tysiąc, co się to z nimi grozi Pan ten Wrangel, a z kimże bronić włości. Nas półtrzecia sta[4] i to konie nędzne u niektórych vanum contra viribus vira oto na nasze żałość patrzyć z zamku będziem, a nic temu nie poczniem, kiedy oni z chałup ognie niecić będą.
O Gustawusie to powiadają, że do Szwecji jechał, a brat jego Filipus umarł i z swym marszałkiem z przeziębienia.
By jako tego Pana feldmarszałka uskromić, nie byli by tak srodzy, bo tu on nad wszystkimi zameczkami, które osadzili hersztem i wszyscy, kiedy każe do niego się ściągają.
Nie mając więcej do Waszej Książęcej Mości naprędce pisać uniżone służby moje Miłościwej Łasce Waszej Książęcej Mości pilnie oddaję.
Datt z Derptu lutego 18 dnia roku 1622


Waszej Książęcej Mości Pana mego Miłościwego
uniżony sługa
Bartosz Wazinski
podkomorzy derpski


Przypisy

  1. imperiose - (łac.) władczo, rozkazująco
  2. resistere – (łac.) opierać się, wytrzymywać coś.
  3. per distantiam loci - (łac.) przez odległość miejsca.
  4. półtrzecia sta - 250



List Bartosza Ważyńskiego do księcia Krzysztofa Radziwiłła z 8 marca 1622 roku

1622.03.08-2.jpg
1622.03.08-3.jpg
Jaśnie Oświecone Książę Miłościwy Panie Hetmanie
Wielkiego Księstwa Litewskiego Panie dobrodzieju mój Miłościwy

Jako było rozkazanie Waszej Książęcej Mości Pana mego Miłościwego posłałem list do Narwy do Fleminga, kazawszy napisać jako od Waszej Książęcej Mości kopię Pan Andresz przyniósł. Spodziewam się, że w piątek przyszły będzie posłaniec w Narwy. Skoro się wróci i co za respons przyniesie nie omieszkam z nim posłać do Waszej Książęcej Mości. Przyszła dziś wieść ze Pskowa, acz niepewna, żeby miał Fleming odjechać do Gustavusa do Finlandii, a ten by tam miał być chory. Czyż też jest rozkazanie Waszej Książęcej Mości, aby z kwitem moim posłał Pan Gilzin po pieniądze na rotę swą, tedy kwit swój posyłam do skarbu Waszej Książęcej Mości. Wszakże jeśli by potrzeba inaczej, tedy ja drugi raz odeślę niemieszkając, a niechby ten posłaniec kopię jaką by miał był przyniósł, a teraz proszę uniżenie, abyś Wasza Książęca Mość pieniądze posłać raczył, bo nie mają o czym trwać. Waszej Książęcej Mości memu Miłościwemu Panu oznajmuję, iż owej niemieckiej piechocie do tego czasu płacono co miesiąc tak z pierwszych pieniędzy skarbowych, jako i teraz z prowentowych derpskich i ostatniego miesiąca, który im już zapłacono mają dosługować do dnia 18 marca, a znowu na nowo służyć będą, jedno że nie wiem skąd płacę mieć mają, bo tu już prowentów pieniężnych i grosza jednego nie masz. Panu Glizinowi też na tak wiele, jako to jest na koni 74 na pół ćwierci zapłacono, a potem ja listem Waszej Książęcej Mości na drugą pół ćwierci dopisałem sta koni, i to mu już zapłacono, a nową ćwierć na sto koni podług listu Waszej Książęcej Mości, acz on pisał więcej, alić to na łasce Waszej Książęcej Mości, która się im poczęła 18 lutego 1622 jeszcze nic nie wzięli i dla tych to pieniędzy do Waszej Książęcej Mości posyłaną otóż ówdzie tym nowo na tę ekspedycję przyjętym nic nie winno, i owszem dopiero rajtarowie miesiąc na tę ćwierć służyć poczną. A piechota niemiecka dosługuje miesiąca już zapłaconego, piechocie zaś dawnej polskiej zatrzymano kilkanaście miesięcy, bo im od dnia 17 grudnia w roku 1621 nie dano nic, tylko starego do płacy mają, teraz posyłają do skarbu, bo Jego Książęca Mość rozkazał płacić i Jego Miłość Pan Podskarbi obiecał, jako im płacić będą, czas pokaże. Donoszę też do wiadomości Waszej Książęcej Mości, iż rota Pana Aleksandrowiczowa - Kozacy powiadają, że tylko do piętnastego marca służyć mają, a dosłużywszy zniść chcą. Panowie zaś rajtarzy Pana Cirtultowy do 14 kwietnia, którzy także obiecują zniść. Wiedząc to Wasza Książęca Mość racz tak postąpić, jakoby Wasza Książęca Mość najlepiej rozumiał Derpt opatrzyć dobrze, gdyż skoro lody znidą, na pierwszy raz on będzie, bo przyleglejszy ówdzie niż który inszy, upatrując iżeby tedy by piechoty potrzeba, która i potrzebna w zamku, i żywności nie tak wiele potrzeba, której niemało wychodzi na jazdę, bo jeździe i koni karmić potrzeba, a piechota w pieniądzach mogą brać żywność, o którą na przyszły rok trudno będzie bo te teraźniejsze do nowego nie wiem jeśli co zostanie, ludzi wszystkich na Derpcie krom tych jazdy którychś Wasza Książęca Mość ówdzie posłać raczył, bo ci zniść chcą, rajtarów Pana Glizinowych koni teraz sto, piechoty niewszystko niemieckiej 60, zbierana drużyna pachołków niespełna pięćdziesiąt, alić dobierze na ten miesiąc piechoty polskiej półtora sta, a osada derpska w murze i z zamkiem jest tak wielka, jako Ryga, racz że Wasza Książęca Mość uważyć, jako wiele presidia[1] potrzeba, z tym służby moje uniżone do Miłościwej Łaski Waszej Książęcej Mości Pana mego Miłościwego pilnie oddawam.
Z Derptu D 8 (marca) roku 1622


Waszej Książęcej Mości Pana mego Miłościwego
uniżony sługa
Bartosz Wazinski
podkomorzy derpski

1622.03.08-5.jpg

Ceduła do listu z 8 marca 1622

Nie chcąc molestować Waszej Książęcej Mości Pana mego Miłościwego pisałem był do Jego Mości Pana Korffa[2] prosząc, aby się był przyczynił do Waszej Książęcej Mości o wolę jechania mnie z owąd na czas dla poratowania zdrowia mego, na co iżem responsu nie odniósł, a przyszło mi do tego, że łóżka pilnować muszę dla złego zdrowia. Pokornie proszę Waszej Książęcej Mości Pana mego Miłościwego odjechać. Jeśli by nie mogło do Wilna być, przynajmniej do cyrulika Waszej Książęcej Mości, a przez ten czas Pan Rotmistrz Gilzin zostać by mógł na owym miescu, jeśliby była Łaska Waszej Książęcej Mości, listu potrzeba Waszej Książęcej Mości.


1622.03.08-4-zal.jpg

Załączony list od podskarbiego W.K.L. Krzysztofa Naruszewicza z dnia 18 marca 1622

Jego Mość Pan Podkomorzy Derpski

W teraźniejszych trwogach chwalę to, że Waszmość czułości i starania przykładasz. Radbym ja na zeszłe lata Waszmości wzgląd miał i od tego kłopotu uwolnił, ale iż omnis mutatis, ile się stantibus rebus periculo są do tego, iż Jego Królewska Mość nie raczył na to pozwolić, abyś Waszmość z Derptu zjeżdżać miał, przeto już nie trza jeno w tym, jak mnie ciągnąć a powinność swą podług najlepszej możności pełnić. Uważając, że są te trudy nie kogo inszego woli, jeno dla sławy Jego Królewskiej Mości i dla bezpieczeństwa Rzeczypospolitej podejmują. Za wiadomości wielce dziękuję. Nic za nic i tego, żeś Waszmość dla języka wysłał i nie wadzi ich częstymi czatami inquietować[3]. Tedy się kurczyć muszą i Derptu lada jako sobie pokładać nie będą. Czemu świeżych ludzi posłać nie mogę, dałem Waszmości w przeszłym liście przyczyny. Powiatowe roty (...) za moim upomnieniem i assekuracją nie zejdą, pewnie to sobie po cnocie ich obiecuję a Waszmości pilnie proszę, abyś omnibus modis[4] bronił im tego. Panu Gilzinowi pieniądze posyłam. Tuszę iż on (...) (...) (...), i stanie z tym groszem ludzi tak, jako poczciwego(?) (...) (...) (...) .
Póki mi Waszmość nie posyłasz popisów piechoty niemieckiej i swojej z nimi umowy, póty pieniędzy posłać nie mogę, ale skoro to od Waszmości mieć będę, postaram się aby oni swoją zapłatę prędko otrzymali. Za tym się oddaję łasce Waszmości.

Z Mitawy 18 marca 1622


Przypisy

  1. praesidium - (łac.) załoga, posterunek, obrona ...
  2. Mikołaj Korff (1600?-1659) - kasztelan i wojewoda wendeński.
  3. inquieto - (łac.) niepokoić, zaczepiać, napadać, przeszkadzać.
  4. omnibus modis - (łac.) za wszelką cenę, wszelkimi środkami.

List Bartosza Ważyńskiego do księcia Krzysztofa Radziwiłła z 9 marca 1622 roku

1622.03.09-1.jpg
1622.03.09-2.jpg
Jaśnie Oświecone Książę Miłościwy Panie Hetmanie
Wielkiego Księstwa Litewskiego Panie, Panie mój Miłościwy

Po oddaniu pierwszego listu mego do Waszej Książęcej Mości wrócił się ten posłaniec, któregom był do Narwy wyprawił. Przyniósł list od starszego z Laisu, który Waszej Książęcej Mości posyłam, z którego Wasza Książęca Mość wyrozumiesz co pisze. Posyłałem też na czatę kilkadziesiąt koni roty Pana Glizinowej dla języka, abym był mógł z czym pewnym posłać do Waszej Książęcej Mości, alić się nie zdarzyło. Chłopów jednak tam u nich bywających i mieszkających kilku przywiedli, którzy tę sprawę dają, że ich chorągwi siedm leżą w Ermesie, w Ludzie i w Hewlowej mojży, a tam stąd na czaty rozsyłają ku Adslowi, Kierpieczowi i indziej spowabiając żywność i gromadząc. Powiadają ku Rydze za dwie niedzieli miałby się z nimi zniść Pontus z piechotą, awa by wszystkich miało być trzy tysiące i obrócić się ku Rydze. Bo tak powiadają, że już Wasza Książęca Mość pod Rygą zostawiwszy pod Nitawą Książę Jego Mości Kurlandzkie. Taka wieść między nimi. A Jeśli by inakszą wiadomość wzięli, tedy mają iść pod Rumbork, alić się ich prędzej pod Derpt spodziewać, bo z Parnawy prochów do Ermesu trzy łaszty[1] przyprowadzili. Działa też, które miał Gustawus pod Wolmierzem tamże zostały. O Gustawusie powiadają, że już zdrów i do Szwecji pojechał. Fleming ludzi popisuje w Finlandii, ostatek wybierając na tę wojnę. Ten list, co się pisało do Fleminga rzucił się na kilka miesc między szlachtę estońską, którzy tam tak mówili, iż Fleming w tym niewiele władnie. Pontus Herman, a po nim Wrangel starszym pułkownikiem.
Dziś znowu wyprawuję (przed tem ich odjazdem) na czatę koni sto ze wszystkich rot, z niemi Jego Mości Pana Aleksandrowicza, daj Panie Boże fortunnie. Co sprawią, a będzie li z czym do Waszej Książęcej Mości posłać, nie omieszkam nic dawać znać Waszej Książęcej Mości, bo się obiecują odjechać zjechawszy z tej czaty, jakom pierwej pisał do Waszej Książęcej Mości Pana mego Miłościwego, do którego się Miłościwej Łaski z uniżonemi służbami memu pilno się oddawam.
Z Derptu 9 marca 1622


Waszej Książęcej Mości Pana mego Miłościwego
uniżony sługa
Bartosz Wazinski
podkomorzy derpski


Przypisy

  1. Łaszt – dawna jednostka miary objętości dla towarów sypkich stosowana od XIV do XIX wieku.



List Bartosza Ważyńskiego do księcia Krzysztofa Radziwiłła z 17 marca 1622 roku

1622.03.17-1.jpg
1622.03.17-2.jpg
Jaśnie Oświecone Książę Miłościwy Panie Hetmanie
Wielkiego Księstwa Litewskiego Panie dobrodzieju mój Miłościwy

Oznajmuję Waszej Książęcej Mości Panu memu Miłościwemu, iż Jego Mość Pan Aleksandrowicz z rotą swą zjeżdża z Derptu i tę przyczynę daje, iż dosłużył czasu swego. Widzę, iż sam nie od tego dłużej trwać ówdzie, alić towarzystwo nie chcą. Powiadają, iż bez zaciągu i pieniędzy trwać nie możem, gdyż też to mamy rozkazanie od braci swych, żeby bez pieniędzy nie służyli. Drudzy powiadają, że mają pilne potrzeby do domów swych i gdzie im aby ich drogi złe nie zastały, przeto się spieszą.
Jakoś Wasza Książęca Mość rozkazać raczył, aby sian i inszej żywności dostawali sobie ex hostico[1], tedy z przodku konie wynędznone mieli, nicza(?) było czatować. Po tym chodzili dwakroć nie zdarzyło się im nie tylko żywności, alić i garści siana nie przywieźli. Wszelaką żywność ze spichlerza, siano zaś u chłopów naszych brali póki było. Na te czaty jeżdżąc, powiadają, że i garści siana nie naleźli, ani widzieli. Nieprzyjaciel przez te czasy leżąc ówdzie pokarmił wszystko, że i sami jako mamy pewną wiadomość bardzo głodni na siana, zbóż w jamach dostają, alić je wywożą do Rygi i do Parnawy. A iż już ci zeszli, owi drudzy nie długo też trwać będą. Za kilka niedziel ziść chcą i tak owo miesce zostanie. Wasza Książęca Mość raczysz już wiadomość mieć, jako prośbę pilną, abyś Wasza Książęca Mość Pan mój Miłościwy baczenie mieć raczył na ten Derpt, który teraz jest w największem niebezpieczeństwie niż który zamek, bo się teraz wszystek nieprzyjaciel około niego skupił i dalej kupić będzie ku wiośnie. Pontus za kilka dni z Parnawy ma być ówdzie w Ermesie, i z owąd snać pod Rumbork albo pod Derpt. Albo więc do tamtych zameczków do Adsla albo do Marienburgu. Pewnie przed roztokiem tej zimy kusić się będą gdziekolwiek. Trzy tysiące ludzi mieć mogą teraz wszystkich, 200 knechtów na łyżach[2] mają, jazdę dobrą.
Nie mając na ten czas więcej, służby moje uniżone Łasce Waszej Książęcej Mości Pana mego Miłościwego oddaję.
Z Derptu 17 marca roku 1622


Waszej Książęcej Mości Pana mego Miłościwego
uniżony sługa
Bartosz Wazinski
podkomorzy derpski


Przypisy

  1. ex hostico - (łac.) od nieprzyjaciela.
  2. Łyże - krótkie narty.



List Bartosza Ważyńskiego do księcia Krzysztofa Radziwiłła z 6 kwietnia 1622 roku

1622.04.06-2.jpg
1622.04.06-3.jpg
Jaśnie Oświecone Książę Miłościwy Panie Hetmanie
Wielkiego Księstwa Litewskiego Panie dobrodzieju mój Miłościwy

Dziś trzeci dzień przysłał list do mnie Herman Wrangel feldmarszałek szwedzki przez trębacza z Wolmierza a wczora zaś drugi od Pulmana z Felina przyniesiono, które listy in originali Waszej Książęcej Mości Panu memu Miłościwemu odsyłam przez posłańca Pana Podkanclerzowego, z których zrozumieć Wasza Książęca Mość będzie raczył, czego affectują[1]. Rozumiem to, iż na on list, com do Fleminga pisał za rozkazaniem Waszej Książęcej Mości teraz dostali responsa i za tym to piszą o te inducje. Pan zaś Pulman ledwie ad ultimum maj (...) (...), ale ten hetmana polnego na kilka miesięcy mianuje, a data tego listu świeża 19 marca (...) (...) i co dalej pisze, to już Wasza Książęca Mość zrozumieć raczysz z tego listu. Jam tylko odpisał, żem ten list jego do Waszej Książęcej Mości Pana mego Miłościwego odesłał i respons mu obiecuję, skoro mię od Waszej Książęcej Mości dojdzie. A iż pisze do mnie, że chce pokój zatrzymać et abstinere ab armis dotąd, aż się respons od Waszej Książęcej Mości wróci. Jam też jemu na to przyzwolił, i to piszę do niego, iż per distantiam loci i przez wylanie wód rzek i złe przeprawy ażeby tym prędzej od Waszej Książęcej Mości wiadomość być mogła, tego posłańca przez te miesca, w których oni mieszkają posyłam żądając, aby wolno był przepuszczony. On tam da sprawę, jako go gdzie traktować będą. A iż podobno przyjdzie częściej tego przesyłania, potrzeba listu Waszej Książęcej Mości do tego, kto je odsyłać ma, aby te listy i insze wiadomości do Waszej Książęcej Mości rozkazał przesyłać, jakoby się po tym omieszkanie jakie w rzeczach nie stało, bo ja nie mam czym i nie mam kogo, gdyż podług rozkazania Jego Królewskiej Mości Pana mego Miłościwego i Jego Mości Pana Podskarbiego zdałem wszystko Panu Podkamerowi Plenipotentowi albo Podstarościemu Jego Mości Pana Starosty Derpskiego, który sam wszystkim zawiaduje krom żołnierstwa z spichlerza, który sługa skarbowy zlecił swemu pisarzowi. Dalej cokolwiek rozkazanie Waszej Książęcej Mości będzie służyć będę, a czem bardzo chory, jednak podług możności mojej, by jedno zdrowie dopuściło służyć gotowem. Z tym służby moje uniżone do Miłościwej Łaski Waszej Książęcej Mości Pana mego Miłościwego pokornie oddawam.
Z Derptu 6 kwietnia 1622


Waszej Książęcej Mości Pana mego Miłościwego
uniżony sługa
Bartosz Wazinski
podkomorzy derpski


Przypisy

  1. affectatio - (łac.) dążność, życzenie, chęć, pragnienie, żądza.



List Bartosza Ważyńskiego do księcia Krzysztofa Radziwiłła z 14 kwietnia 1622 roku

1622.04.14-2.jpg
1622.04.14-3.jpg
Jaśnie Oświecone Książę Miłościwy Panie Hetmanie
Wielkiego Księstwa Litewskiego Panie, Panie mój Miłościwy

Raczyłeś Wasza Książęca Mość Pan mój Miłościwy uniwersałem swoim rocie Pana Sakowy ukazać stację w Marienburgu, a jako rozumiem za ukazaniem i zdaniem czymś. Lecz mniemam, iż ten Waszej Książęcej Mości niedobrą sprawę dał, bo ta chłopków czterdzieści plus minus tak jest dobrze wyplądrowana, że żaden liczy się. Naprzód od Lisowczyków, którzy brali wszystko, co się podobało, a na ostatek wzięli u chłopów koni piętnaście, z których się żaden nie wrócił. Po tym rota Pana Aleksandrowicza, która z Derptu szła. Wzięli koni pięć tak dobrych, jako sami służyli(?), i ci nie bez żywności i brania wszelakiego, jako sam, tak i tam idąc, stało za stację. Więc i gościniec owędy obrócono do obozu i z obozu, gdzie wiele ludzi przejeżdża. Każdy szarpnie i każdemu dać potrzeba. I sobie weźmie, zwłaszcza żywność wszelaką, awa więcej niż połowicę koni wybrali. Już Szwedowie kilkaset tam leżeli kilka dni, biorąc, wywożąc co się im podobało we włości i w Mojżach, że teraz ubogim ludziom co nie pobrano bydła, to od głodu pozdychać musi bez sian. Do tego, Mości Książę, mam tam piechoty dwadzieścia dla jakichkolwiek nabiegów nieprzyjacielskich, i tem żywności trzeba. Atoli nieprzyjaciel wiedząc o jakimkolwiek presidium nie nacierał do tego czasu na zamek, ale przynajmniej zamykać i otwierać zamek potrzebni są. Ja sam ówdzie złupiony będąc od nieprzyjaciela ze wszystkiego, miałem nadzieję zająć tam stąd trochę dla siebie żywności. Widzę że próżno. Nie masz nic. A ówdzie jakom Waszej Książęcej Mości pisał o tym, wszystko odebrano. Służyć rozkazują, gardłuję, pracuję i z frasunków do złego zdrowia przyszedłem. Na to baczenia żadnego nie masz. Proszę tedy uniżenie Waszej Książęcej Mości Pana mego Miłościwego, racz Wasza Książęca Mość Łaskę swą Miłościwą pokazać, a pisząc rozkazać do nich, aby tej straty zaniechali a owych ludzi ubogich do końca nie męczyli, boć widzi Bóg, że musi wstać ta trocha chłopków i rozbieżeć się, i jako już poczęli do Moskwy uchodzić, a na to miesce, jeśli tak głodni, indziej gdzie racz im rozkazać ukazać. Ustawę podali niepodobną purami łotewskimi, co się ówdzie nie zachowują, tyle purami Ryskiemi, bo tak kupują i przedają. Od chłopów pięciu chcą wołu, od czterech chłopów po sześciu gęsi, których we wszystkiej włości nie masz. Także kurów po cztery od każdego chłopa. Wędzonek, masła, syrów, krup rozmaitych, grochu i inszych rzeczy, co niepodobna w owym kraju, zwłaszcza tych czasów, gdzie to teraz wziąć. A co największe i najcięższe na ubogie ludzie, odwozu chcą do Rumborka mil dwadzieścia. Tedy pewnie ostatek szkap, co ich jest pomożą, że nic robić nie będą, bo i tak źle. Dla Boga Mości Książę. Racz Wasza Książęca Mość Pan mój Miłościwy na to ubóstwo Miłosierne baczenie mieć. Posłałem też tydzień dziś, do Waszej Książęcej Mości listy. Jeden od Wrangla, drugi z Felina, przez posłańca Pana Podkamerowego umyślnie z temi listy posłanego. Pewienem, że już doszły Waszej Książęcej Mości, na co o prędką resolutię proszę Waszej Książęcej Mości Pana mego Miłościwego, którego się Miłościwej Łasce z uniżonemi służbami memi po wtóre pilno oddawam.
Z Derptu 14 kwietnia roku 1622


Waszej Książęcej Mości Pana mego Miłościwego
uniżony sługa
Bartosz Wazinski
podkomorzy derpski


List Bartosza Ważyńskiego do księcia Krzysztofa Radziwiłła z 12 maja 1622 roku

1622.05.12-2.jpg
1622.05.12-3.jpg
Jaśnie Oświecone Książę Miłościwy Panie

Hetmanie Wielkiego Księstwa Litewskiego

Panie, Panie mój Miłościwy

Jako było rozkazanie Waszej Książęcej Mości Pana mego Miłościwego posłałem do Wrangla szwedzkiego do Ermessu albo do Wolmierza gdzie go najdą, a jeśli by był nie w tej tam stronie, tedy poślą za nim list napisany w ten czas, jako jest posłana kopia do waszej Książęcej Mości. Spodziewam się responsu, który jako skoro przyniosą, nie omieszkają go odesłać do Waszej Książęcej Mości. Alić to oznajmuję pewnie Waszej Książęcej Mości, że się na ten pokój spuszczać nie trzeba o to cunctutionibus laborare póki, puty alić potrzeba być gotowemi do obrony owego miescza. Mam tę wiadomość pewną, że mają wszystko w pogotowiu do wojny i do oblężenia derpskiego gotowe. Mają na 20 baciech pod Narwą działa, prochy, kule, rydle, motyki i wszystkie insze apparamenta do tego należące. Ludzi też mają gotowych co tu są przez trzy tysiące. Drugich czekają co dzień i skoro wody opadną, drogi się poprawią, myślą zaraz pod Derpt. Powiadają sam Gustavus z wojskiem będzie. Nie chcieli go snać ze Szwedy puścić alić musieli. Powiada, że mnie rozkazować nie możecie, alić ja wam rozkazuję. A swej sławy nikomu nie dam. Wziąłem sam Rygę, wezmę i Derpt i wszystkie Inflanty.
A po tym to sprawiwszy, te tam ludzie na Rydze i indziej opatrzywszy przez hetmany ostatek odprawować będą, a sam się do was wrócę i jako ze wszelakich coniectur[1] widzę, iż sobie dobrze tuszą, że tu długo mają trwać. Chłopy animują w tych dzierżawach, które trzymają, aby siali i sami im zbóż do nasienia pożyczają. Chleby gotować każą, stacje już to czwarty raz wybierają i do gromady wożą. A nasi zaś chłopkowie nie mają się do tego, żeby mieli co robić i panom i sobie, tylko powiesiwszy nosy o kiesie myślą.
Donoszę to tedy Waszej Książęcej Mości, a pewną wiadomość, że się prędko do oblężenia Derptu gotują, i ludzi do obrony na Derpcie Wasza Książęca Mość Pan mój Miłościwy wiesz jako wiele, bo się o tym często daje znać. Owi powiatowi wszyscy zjechali, przeto prosimy, abyś Wasza Książęca Mość raczył tak owo miesce opatrzyć i nas w posiłki i jako by się nieprzyjacielowi nie dać ucieszyć, boć to już ostatek Inflant. Na nas ówdzie nic schodzić nie będzie. Gotowichmy życie nasze położyć, by jedno co pomogło, alić vanum sine viribus ira[2], z ową garścią nie sprawiem ani obroniem. Mało nas, tyle dwoje, na zatrzymanie Derptu. Proszę tedy i dla Boga abyś Wasza Książęca Mość raczył mieć Miłościwe baczenie na to, a posłać ludzi dla obrony i posiłki owego miesca, które jako jest opatrzone, obwarowane i jaką jest wielką machiną, już nie raz o tym piszę do Waszej Książęcej Mości i obawiam się, abym się nie sprzykrzył, alić iż potrzeba wyciska prośbę, abyś Wasza Książęca Mość za złe mieć nie raczył, a prośbie naszej i potrzebie owego miesca wygodzić chciał, za co my służyć Waszej Książęcej Mości powinni będziem. Ów rotmistrz niemiecki, któremuś tam Wasza Książęca Mość pieniądze dać rozkazać raczył, dopiero trzeci dzień przyjechał, widzę że ze kilkanaście nowych żołdatów ku owym dawnym co miał przyprowadził, iż tak mało powiada, że się spieszył dla owego niebezpieczeństwa, lecz chce prędko ostatka dobrać, czego się dojrzy statecznie jakoby skarbowi szkoda nie była i po tym się Waszej Książęcej Mości o wszystkim sprawę da. To też wiadomości Waszej Książęcej Mości donoszę, iż Moskwa zbierają się do gromady i powiadają, że się ruszyć mają na Mikulina dzień, to się u nas przypada na 30 maja novo stilo(?) tylko nie wiadomo gdzie, powiadają pod Smoleńsk alić pierwej do Inflant. A iż Marienburg, który na samej granicy leży, zamczysko wielkie stare i nie opatrzone, które teraz w dzierżeniu moim, i miałem tam dotąd 20 człowieka, którem zwiódł do Derptu, zostawiwszy pachołków kilka dla zamykania zamku podług postanowienia Jego Mości Pana starosty. Obawiam się, aby ta Moskwa nie napadła, albo Szwedowie. Uniżenie proszę o sto, a choć o kilkadziesiąt piechoty na ten tam zamek dla obrony owego, aby tak lada jako nie przeszedł w ręce nieprzyjacielskie, bo tam stąd mieli by wrota otwarte do inszych zamków województwa wendeńskiego. Zostawiłem tam do czasu Pana Przeciszewskiego i inszą czeladź, alić co to jest sine presidis[3]. Przeto i po wtóre uniżenie proszę Waszej Książęcej Mości Pana mego Miłościwego, gdyż jest rzecz potrzebna. Z tym uniżone służby moje do Miłościwej Łaski Waszej Książęcej mości Pana mego Miłościwego pilnie oddaję.
Datt z Derptu 12 maja roku 1622

Waszej Książęcej Mości Pana mego Miłościwego
uniżony sługa
Bartosz Wazinski
podkomorzy derpski


Przypisy

  1. coniectura - (łac.) domniemanie, przypuszczenie, wróżba, przepowiednia.
  2. vana sine viribus ira - (łac.) próżny jest bezsilny gniew.
  3. sine praesidis - (łac.) bez obrony, załogi

List Bartosza Ważyńskiego do księcia Krzysztofa Radziwiłła z 28 maja 1622 roku

1622.05.28-2.jpg
1622.05.28-3.jpg
Jaśnie Oświecone Książę Miłościwy Panie

Hetmanie Wielkiego Księstwa Litewskiego

Panie, Panie mój Miłościwy

Od Wrangla, który mi na mój list, com pisał do niego za rozkazaniem Waszej Książęce Mości, odpisuje odsyłam Waszej Książęcej Mości, z którego Wasza Książęca Mość zrozumieć raczysz do którego czasu cum presidianis derpatensibus i z owemi zameczkami województwa derpskiego, których jeszcze oni nie trzymają w pokoju się, bona fide[1] zatrzymać chcą i jako lekcze ważą nasze presidia bo wiedzą co się z nami dzieje. A iż ówdzie u nas nic nie słychać o dalszych albo pewniejszych indutiach, a czas bardzo krótki, przeto do wiadomości Waszej Książęcej Mości Pana mego Miłościwego to odniósłszy, proszę pokornie, abyś Wasza Książęca Mość raczył mieć pilne i Miłościwe oko na owo miescze, które jako jest opatrzone tak ludźmi, jako i inszemi potrzebami, więc jaka jest machina wielka i co na tym należy Wasza Książęca Mość wiedzieć o wszystkim raczysz, przeto posiłków i ratunku dla obrony i zatrzymania owego miescza uniżenie proszę, jako najprędzej być może, bo w tym upewniam Waszą Książęcą Mość, że są gotowi ze wszystkim do oblężenia, na co się bardzo grożą i prędko być mogą.
A owemi ludźmi nie podobna zatrzymać i bronić, o czym często piszę do Waszej Książęcej Mości Pana mego Miłościwego, gdzie by więc łaski i ratunku Waszej Książęcej Mości nie było, proszę o informację co czynić będziem. O głowy nasze na to idzie albo nic, alić o uczciwe aby zostało, i dobre mniemanie, na które się dawno zarabia, i zdrowie nieraz się sadziło. A tak proszę, proszę uniżenie nie racz nas Wasza Książęca Mość zapamiętywać z Miłościwej Łaski swej, a ratować, za co służyć Waszej Książęcej Mości Panu naszemu Miłościwemu powinni będziem.
Pana Krystopha Ivenusa posyłam do Waszej Książęcej Mości popisawszy go tak, jako wiele piechoty ma. Tym, które przyprowadził, teraz od tego popisu służba się poczyna, a owi dawni w służbie swej nie ustawając, którym do dnia 18 kwietnia wszystko zapłacono, a teraz podobno z tych pieniędzy co przywiozą od Waszej Książęcej Mości płacić im będzie. Tylko prosi o list przypowiedni Waszej Książęcej Mości, aby tym prędzej ten ostatek mógł zaciągnąć przy tym i pieniędzy potrzeba, bo im płaci drogo. Proszę, abyś go Wasza Książęca Mość rozkazać odprawić rychło raczył, aby się zaś nazad jako najprędzej wracał, gdyż tego pilna potrzeba. A przy tym uniżone służby moje w Miłościwą Łaskę Waszej Książęcej mości Pana mego Miłościwego pilnie oddaję.
Pociesznych nowin z posiłkami dogodnemi od Waszej Książęcej Mości z radością czekając
Dan z Derptu 28 maja roku 1622


Waszej Książęcej Mości Pana mego Miłościwego
uniżony sługa
Bartosz Wazinski
podkomorzy derpski


Przypisy

  1. bona fide - (łac.) z pewnością.



List Bartosza Ważyńskiego do księcia Krzysztofa Radziwiłła z 3 sierpnia 1622 roku

1622.08.03-1.jpg
Jaśnie Oświecone Książę Miłościwy Panie

Hetmanie Wielkiego Księstwa Litewskiego

Panie, Panie mój Miłościwy

Już tam jadą do Waszej Książęcej Mości Pana mego Miłościwego obu Pan rotmistrz z Derptu Pan Henrich Gilzin, także i Pan podstarości, Pan Christoph Pudkamer, tedy mnie przychodzi z owąd mniej Waszej Książęcej Mości Panu memu Miłościwemu oznajmować, co by się sam działo, gdyż oni o wszystkim dostateczną ustnie sprawę dadzą Waszej Książęcej Mości.
Ten człowiek, niejaki Denis Bruns, który na Laisie był naonczas gdy go Szwedowie dobiegli pod nim, jako powiada, że go chłopi zdradzili, teraz upatrzywszy czas, gdy się tam wszyscy skupili ku Rydze, i on był poszedł z nimi, umknął się od nich, i przyjechał do Derptu, którego przez Pana rotmistrza odsyłam do Waszej Książęcej Mości Pana mego Miłościwego. Ja ówdzie na rozkazanie Waszej Książęcej Mości Pana mego Miłościwego dotąd trwam, czekając na Miłościwą resolutię Waszej Książęcej Mości o pozwolenie Jego Książęcej Mości zjechania z onąd. A jeśli by nieprzyjaciel jaką potęgą następować miał wracając się tam, stąd uniżenie proszę, abyś Wasza Książęca Mość Pan mój Miłościwy owego miescza i mnie sługi swego zapominać nie raczył posiłkami. Acz i teraz zeszło by się ludzi więcej, mogło by się co zrobić około onych zameczków, o czym obaj wyżej mianowani którzy tam jadą ustną sprawę Waszej Książęcej Mości dać mogą.
Ja uniżone służby moje pilnie oddaję w Miłościwą Łaskę Waszej Książęcej Mości Pana mego Miłościwego
Z Derptu 3 sierpnia roku 1622


Waszej Książęcej Mości Pana mego Miłościwego
uniżony sługa
Bartosz Wazinski
podkomorzy derpski


List Bartosza Ważyńskiego do księcia Krzysztofa Radziwiłła z 5 lipca 1623 roku

1623.07.05-2.jpg
1623.07.05-3.jpg
Jaśnie Oświecone Książę Miłościwy Panie Hetmanie polny Wielkiego Księstwa Litewskiego
Panie, Panie mój Miłościwy

Ile mi się okazji trafi do Waszej Książęcej Mości Pana mego Miłościwego pisać, żadnej nie opuszczam i teraz posyłam umyślnie do Wilna, do Waszej Książęcej Mości Pana mego Miłościwego. Oznajmuję jakom i w pierwszych pisał, że owo miesce Derpt bardzo w wielkim niebezpieczeństwie i z ową armatą, która tam jest niemała i potężna (acz nienaprawna). A obrony nie ma, pachołków tylko półtora sta, tak wielką machinę trudno obsadzić, tylko warta być może z tych a do obrony nikogo, na chłopi trudno się spuszczać, bo zda się pouciekają. Z mieszczan też niewielka pomoc, bo ich niewiele. Teraz czwarty dzień przysłano mi list Jego Królewskiej Mości Pana mego Miłościwego abym dobierał piechoty, jako pierwej bywało do trzech set podług dawnego listu przypowiedniego, a ja temu pod ten czas nie mogę dosyć uczynić, gdyż mam z sobą dosyć do czynienia. Łatam jako mogę bo wszystko opadło a na to pieniędzy nie masz. Do tego pod ten czas, kiedy każdy łapie pachołka, trudno oń. Wiedzieli Jego Książęca Mość, że ówdzie piechoty niewiele, i jako my płacili na nie, a czemuś dawno mi rozkazali, listu Jego Królewskiej Mości, któremu już niedziel pięć nie przesłano, aż dopiero wszakże iż to jest rozkazanie Jego Królewskiej Mości Pana mego Miłościwego, zbierać będę ile mogę, jako żem zaciągnął kilkadziesiąt knechtów, którym większy żołd niż hajdukom postąpić musiałem, jeszcze ile będę mógł starania nie zaniecham. Jednak choć bym i wszystkich zebrał, tedy to na Derpt mało, gdy obsada wielka. Przez to uniżenie Waszej Książęcej Mości Pana mego Miłościwego proszę, abyś Wasza Książęca Mość raczył posłać ku tym ze dwieście piechoty, chociaż wybrańców, a ze sto jazdy, gdyż bez niej bardzo by źle w oblężeniu, jako to Wasza Książęca Mość Pan mój Miłościwy lepiej uważyć możesz. Jedzie tam do Waszej Książęcej Mości Pan Kos, (...) (...) ale jako powiada ma koni 60 gotowych dobrych, Kozaków ostatka dobierać chce. Jest też drugi Pan Henrikus Gilzin, także się ofiaruje rajtarów szlachty wprowadzić koni kilkadziesiąt co musi ostatka dobierać. Jeśli by prędszy i gotowszy posiłek nie mógł być, proszę abyś Wasza Książęca Mość Pan mój Miłościwy z tych, któremu wyżej mianowanych raczył list przypowiedni dać. Żołd naznaczywszy jaki by miał być w (...) a po pieniądze niech by tam posłali, a ówdzie zaraz ci ludzie, które obiecują wprowadzili i którego by była wola i łaska Waszej Książęcej Mości Pana mego Miłościwego, wszak nie była li by po tym tego potrzeba, tedy by mógł dopóki iść tam, gdzie by rozkazanie było Waszej Książęcej Mości Pana mego Miłościwego. O czym wszystkim i niedostatku tego zamku Pan Waiszter Waszej Książęcej Mości Panu memu Miłościwemu dostateczną da sprawę.
Ja uniżone służby moje Miłościwej łasce Waszej Książęcej Mości Pana mego Miłościwego pilnie oddając uniżenie proszę o prędki posiłek.
Z Derptu 5 lipca roku 1623


Waszej Książęcej Mości Pana mego Miłościwego
uniżony sługa
Bartosz Wazinski
podkomorzy derpski


Osobiste
KATEGORIE