Hołdów, obwód grodzieński, Białoruś

Z Wiki Kielakowie.pl
Przejdź do nawigacjiPrzejdź do wyszukiwania

Historia dworu w Hołdowie na podstawie książki Romana Aftanazego "Dzieje rezydencji na dawnych kresach Rzeczypospolitej"

Od poprzednich właścicieli, ks. Wiśniowieckich, dobra Hołdów nabył w 1581 r. kasztelan Tryzna h. Gozdawa. W 1622 r. były one już w posiadaniu Jana Niewiarowskiego, starosty bukowieckiego, a w 1718 r. Franciszka Więckowicza, podwojewodzica trockiego. W 1672 r. jako wiano Hołdów przeszedł we władanie Antoniego Skarbek-Ważyńskiego, skarbnego Wielkiego Ks. Litewskiego, właściciela dóbr Będry w pow. trockim. Po bezdzietnym Antonim Hołdów otrzymał jego młodszy brat Feliks, dziedzic także Pobolwian w Ks. Żmudzkim, a po nim jego jedyny syn Antoni (ur. 1788), marszałek pow. lidzkiego, który w 1820 r. poślubił Franciszkę Laskowiczównę h. Korab, jedyną córkę Karola z położonej również w pow. lidzkim Iszczołny. W ten sposób oprócz Hołdowa zjednoczył on w swym ręku Pobolwiany w Szawelskiem oraz wziętą po żonie Iszczołnę i Nowosiady.

Wobec tego, że w Iszczołnie istniała piękna murowana rezydencja, Antoni Ważyński tam się osiedlił na stałe, dwór zaś w Hołdowie został opuszczony. Nie mieszkał tam również syn Antoniego, Bolesław (ur. w 1827), żonaty z Grabowską. Miał on wprawdzie czworo dzieci, ale jedyny syn, także imieniem Bolesław, umarł w młodym wieku. Gdy zaś i on sam, i żona również zmarli przedwcześnie, Hołdów z Iszczołną stały się wspólną własnością ich trzech córek. Ponieważ zmarły one w czasie pierwszej wojny światowej jako niezamężne, na podstawie orzeczenia sądowego Hołdów wrócił w końcu do przedstawicieli rodziny Ważyńskich, zaś Iszczołna do Laskowiczów.

Najprawdopodobniej Antoni Ważyński sen., którego zaliczano do najbardziej dystyngowanego towarzystwa wileńskiego, wybudował w Hołdowie w drugiej połowie XVIII w. piękny dwór modrzewiowy, który zachował się do pierwszej wojny światowej. Ostatnimi czasy, nie zamieszkany przez właścicieli, wykazywał już ślady dużego zaniedbania.

Dwór hołdowski założony był na rzucie prostokąta, parterowy, jedenastoosiowy, kryty wysokim dachem słomianym.[1] Na obu krańcach elewacji głównej budynku występowały płytkie, dwuosiowe ryzality, będące reminiscencjami dawnych alkierzy, w środku zaś portyk z czterema kolumnami wysuniętymi i czterema pilastrami przyściennymi, nakryty niskim dachem. Miał on rzadko spotykane zwieńczenie w postaci niewielkiego, półkoliście zarysowanego szczytu z długimi bocznymi spływami. Po 1900 r. nad częścią środkową dworu nadbudowana została facjatka, która niewiele zresztą zmieniła jego wygląd. Mimo iż dwory modrzewiowe z reguły od strony zewnętrznej pozostawiano w stanie naturalnym drewna, siedziba Ważyńskich była tynkowana i bielona. Tynki pokrywały również cztery wysoko ponad dach wyprowadzone, symetrycznie rozmieszczone kominy.


Roman Aftanazy

Przypisy

  1. W tym bogatym w drewno kraju słomę traktowano jako lepiej utrzymującą w czasie ostrej zimy ciepło. Ponieważ w drugiej połowie XIX w. dość powszechnie na ziemiach wschodnich stosowane pokrycie słomiane lub oczeretowe zastępowano bezpieczniejszym gontowym, dwór hołdowski, zachowując dach słomiany do końca swego istnienia, był jednym z nielicznych przykładów siedziby ziemiańskiej, której wygląd nie zmienił się w ciągu około półtora wieku