Kielakowie.pl

podróże naszej rodziny w czasie

Skarbkowie-Ważyńscy herbu Abdank

Abdank

Historia rodu na podstawie książki "Powiat oszmiański - materjały do dziejów ziemi i ludzi" Czesława Jankowskiego.

Legenda |  Ważyńscy wg. Łempickiego |  Ważyn Kmiecy - historia miejscowości |  Ważyno-Skóry - historia miejscowości


Objaśnienia:
Wytłuszczone, zielone fragmenty tekstu zawierają objaśnienia widoczne po ustawieniu na nich kursora myszy.

Pokolenie II.
Bartosz (Bartłomiej) Ważyński, żołnierz w Inflanciech sławny, o którym Naruszewicz wspomina, wielokrotne ojczyźnie oddawszy usługi, przeciwko Szwedom walcząc, ważnego posterunku, Liflandji bronił, gdy zaś Chodkiewicz za wolą królewską wyszedł z Inflant przeciwko rokoszanom, został się Bartosz Ważyński w tej prowincji dla strzeżenia nieustannie napastowanych zamków. Zygmunt III szczególniejsze miał dla niego względy i łaski, to też dzielny ów na kresach północnych rycerz, z szafunku monarszego, w nagrodę wierności swej i zasług, dóbr ziemskich nie mało, w tejże liflandzkiej ziemi sytuowanych, darem wieczystym otrzymał. W 1595 otrzymuje on za konsensem królewskim dobra Ludy, Waydower i Tawerg po Siekluckich; w 1597 na zalecenie Jana Zamojskiego kanclerza i za zasługi rycerskie konferuje mu król majętność Ludę z attynencjami w derpskim powiecie leżącą, a po mężnej przez Bartosza Ważyńskiego obronie Dorpatu dobywanego przez Szwedów pod wodzą Mansfelda, król w 1606 r. konfiskuje majątki zdrajcy Wrangla, który się był zniósł z nieprzyjacielem i dobra te Ważyńskiemu, naonczas derpskiemu podkomorzemu, przywilejem lenności oddaje. W rok potem i na resztę dóbr Wrangla w derpskim powiecie otrzymuje dzielny Jmć pan Bartosz królewski przywilej lenności. W r. 1609 spadają nań, również za przywilejem lennym królewskim, dobra Weselhoff alias Wojnar-Mujża, w r. 1611 za rekomendacją Jana Karola Chodkiewicza hetmana, dobra Elstwer i Brankiel, w r. 1614 bierze lennością dobra Jungfer-Mujża i zasiada na urzędach najpierw pisarza ziemskiego derpskiego, następnie podkomorzego derpskiego; w r. 1615 konsens królewski daje mu po Grelichach majętności pod samą Rygą sytuowane, w r. 1616 otrzymuje królewski konsens ad cedendum od Kralewskich i Ciażmowskich na dobra Uzeldemensel i Zemer-Mujża; w r. 1620 powiększają te liczne lenne posiadłości Ważyńskiego dobra Bok i Illo oraz kamienica w Dorpacie, wzięta po Choroszewskich a Remes-Mujża po Jakóbie Binsdorfie, wreszcie w r. 1626 otrzymuje z ręki królewskiej w dożywocie dobra Cwelwel-Mujża w powiecie uberpolskim. Naruszewicz potwierdza, iż Bartosz Ważyński miał sobie oddaną komendę zamku derpskiego, zaś listy króla Zygmunta III pisane do niego w 1615, 1619, 1620 i 1621 r. znajdowały się do niedawna w archiwum rodzinnem Ważyńskich. Również w czasie działalności Bartosza Ważyńskiego, jako komisarza traktującego o pokój ze Szwedami, o czem też Naruszewicz wspomina, znosił się z nim listownie król Zygmunt, listy te atoli królewskie z roku 1620, 1622 i 1623 z archiwum Ważyńskich zginęły.
Znakomite ojczyźnie swojej oddawszy usługi, z małżonką swoją Krystyną Rybińską pięciu synów spłodziwszy, umarł Bartosz Ważyński w leciech podeszłych. Że dziedzicem on był Ważyna, świadczy wspomniany testament brata jego Macieja z 1598 r.
Pokolenie III.
Syn Macieja Paweł, z Orzechowskiej urodzony, posiadał na Żmudzi dobra Siemiany i bezpotomnie zszedł z tego świata.
Jan i Stanisław, synowie Bartosza, czy jakie potomstwo płci męskiej zostawili i czy jakie mieli posesje, o tem żadna nie pozostała wiadomość. Stanisław z bratem Hieronimem i Wojciechem bierze udział w kupli dóbr Koźliszek w powiecie bracławskim trzymanych w zastawie przez Bartosza i Macieja Ważyńskich.
Wojciech, również jak i ojciec dziełami rycerskiemi wsławiony, obejmuje za konsensem króla Władysława IV (1633), po zejściu z tego świata matki swojej, wspomniane inflanckie dobra. Miał on konferowane sobie ciwunowstwo Małych Dyrwian z dobrami do tego ciwunowstwa należącemi, na niego też przeszły po stryjecznym bracie dobra żmudzkie Siemiany i Krzywicze, na których w 1658 r. Wojciech Ważyński starosta taurogski żonie swej Annie Pacównie testamentem dożywocie zabezpieczył. Piastując urząd dworzanina pokojowego królewskiego, bezpotomnie zeszedł z tego świata w 1659 r.
Czwarty syn Bartosza takoż Bartosz (Bartłomiej), zostawszy księdzem świeckim był kanonikiem, dziekanem i kantorem kapituły wileńskiej.
Piąty syn Bartosza Hieronim, wszedłszy w związki małżeńskie z Adelgundą Taubianką wdową po Włodzimierzu Gadonie, otrzymał od króla Władysława 1641 przywilej na starostwo tyrkszlańskie, a od króla Jana Kazimierza w 1658 przywilej na starostwo wiekszniańskie. W powtórnem małżeństwie miał za sobą Barbarę Szwerynównę i stale w dobrach żmudzkich Siemianach, po bracie wziętych, przebywał. W r. 1678 Hieronim Ważyński nabył od Sapiehy, częścią w wileńskim a częścią w oszmiańskim powiecie leżące, dobra Oszmianę Murowaną ze wszystkiemi attynencjami. W akcie sprzedażnym czytamy:

»Ja, Kazimierz Władysław Janowicz na Kodniu y Olszanach Sapieha czynię wiadomo y zeznawam tym listem dobrowolnym wieczysto przedażnym zapisem moim komuby o tem teraz y na potomne czasy wiedzieć należało: iż mając ia w spokojnym dzierżeniu y possesyey moiey majętność Oszmianę Murowaną nazwaną w Woiewództwie Wileńskiem y powiecie Oszmiańskim będącą, niegdy od zeszłey Wielmożney Jmć Pani Zophiey Monwidowny na Dorohostaiach Tomaszowey Sapieżyney Obozney W. X. Lit: sławney Pamięci Jmć. Panu Tomaszowi Sapieże Oboźnemu W. X. Lit: Panu małżonkowi Jmci. przy innych dobrach prawem wieczystym zapisaną..... nikomu pierwszym ani poslednieyszym Prawem ani sumami nie obciążoną excepto niżej wyrażonych folwarków w zastawie u niżey mianowanych osób będących, nikomu inszemu nie zawiedzioną ani obciążoną, tę maiętność Oszmianę Murowaną z zamkiem murowanym, przez Moskwę zruinowaną y folwarkiem przy nim będącym, miasteczkiem Oszmianą y folwarkami Mereczem alias Taborzyszkami y Olanami, także folwarkami Ukropiszki w zastawie u Jmć Pana Maleiewicza we złotych 600, folwarkiem Woycławięta w zastawie u zeszłego Jmć Pana Inatowicza Podstarościego Oszmiańskiego y sukcessorów onego w sumie pieniędzy 12.000 zł. polskich, wsią Świnką nazwaną w zastawie u Jmć P. Kozła starosty dzisieńskiego, w sumie 7.000 zł. będącemi, z budynkami dwornemi y gumiennemi, z gruntami wszelkiemi, z zasiewem zboża wszelakiego, ze wsiami do tey Murowaney Oszmiany i folwarków wyżej specifikowanych należytemi, na osobliwym inwentarzu ode mnie im danym opisanemi z mieszczany, z ziemiany, z boiarami, poddanemi oyczystemi y zachożemi teraz zostającemi i rozeszłemi, z ich żonami, dziećmi męzkiego i białogłowskiego rodzaiu, służbą, robotą, powinnością, czynszami, ciachłem, danią miodową, z gruntami wszelakiemi oromemi y nie oromemi, prostemi zagrodami, sadami, łąkami, sianożęciami murożnemi y błotnemi, zaroślami, gaiami, dąbrowami, lasami, borami, drzewem bartnem, z pszczołami w puszczy y w domach poddanych będącemi, z rzekami, ieziorami, łąkami, zatokami, sadzawkami, stawami, młynami, karczmami y ze wszystkiemi pożytkami y przynależnościami, z wolnym odiskiwaniem precz rozeszłych chłopów poddanych..... excepto folwarku nazwanego Łokacze y poddanych do nich należących, także gruntów sianożęci y innych należytości, tak jako się ten folwark zdawna w sobie ma y teraz w possesyi Jmć Pana Wołodżka Podstolego Smoleńskiego zostaie, które do moiey wolney dispozycyi wyimuję y zostawuję także i poddanego nazwiskiem Jendrzeyka Dziemenkiewicza alias kredensarza z Olan będącego, sobie od tey przedaży czasy wiecznemi excipuje, - przedałem na wieczne i nigdy nieodzowne czasy Wielmożnemu Jmć Panu Hieronimowi Ważyńskiemu, staroście Tyrkszlewskiemu za pewną sumę pieniędzy za siedmdziesiąt ośm tysięcy zł. polskich, to jest do ręku moich wyliczonych y oddanych piędziesiąt y trzy tysiące złotych a na zniesienie y oddanie sum zastawnych Jmc Panu Staroście Tyrkszlewskim sumy pieniędzy dwadzieścia pięć tysięcy złotych zostających. Ma, wolen y mocen będzie Jchm. Pan starosta Tyrkszlewski Jeym. Pani małżonka, potomkowie y successorowie Jchmć. od dnia i daty tego wieczystego zapisu przedażnego moiego, pomienioną maiętnością Oszmianą Murowaną wszystką ogółem y po części, folwarkami ziemianami, boiarami, tatarami, poddanemi wieczystemi i zachożemi, wsiami, ziemią wszelką pod niemi będącą, służbą, płata y powinnością ich, jako swoią własnością, według woli i upodobania swego rządzić, sądzić, pożytki przymnażać, dać, darować, przedać, zamienić, zastawić, zapisać, a ja sam przez się, bracią, krewnych, powinnych y succesorów moich y przez żadną osobę żadney y naymnieyszey przeszkody y trudności w dzierżeniu y spokoynym wieczystym używaniu Jmći czynić nie mam y mocy mieć nie będę...... I na to daię ten móy list dobrowolny, wieczysty zapis za pieczęciami y z podpisy ręki mey y Jchmośc Panów przyiaciół moich ode mnie na to ustnie y oczywisto uproszonych.
Pisań w Wilnie roku 1678 mca. Julij 30 dnia. Kazimierz Władysław Sapieha mp.
Oczywisto według prawa proszony pieczętarz od J. P. Kazimierza Władysława Sapiehy do tegom się listu wieczystey przedaży podpisał: Jan Michał Zegrza Wołmiński skarbnik upitski mp.
Ustnie proszony pieczętarz od Jmc P. Kazimierza Sapiehy do tego listu podpisuię się: Alexander z Łaszczów Łaszcz ręką swą.
Ustnie proszony pieczętarz od Jmć P. Kazimierza Sapiehy do tego listu podpisuię się: Szuyski Jerzy Konstanty cześnik Wtwa Brzeskiego«.

Pokolenie IV.
Po ustałem życiu Hieronima, synowie jego robią w 1692 r. dział między sobą.
Aleksander Nestor otrzymuje mocą tego działu dobra na Żmudzi Szegaudzie alias Wysoki Dwór z attynencjami i Feliksburg w Kurlandji; przypada mu również w dziale opieka nad siostrami Jagnieszką, Johanną, Konstancją i Epifanją, »które — jak pisze we wspomnianym dzielczym dokumencie - mając w opiece swej, mam do dojścia lat każdej i pójścia za mąż lub do zakonu, którą do czego Bóg powoła, na przystojnej prowizji i ochędóstwie w szatach, chować, za mąż lub do zakonu powydawać, wszelkim dostatkiem i kosztem swoim z tych majętności, którem wziął na część swoją«.
Hieronim Sebastjan bierze Olany, folwark Węsławienta, wieś nad Wilją Świnka oraz Siemiany na Żmudzi. Wreszcie Michał otrzymuje Murowaną Oszmianę z Ukropiszkami i Merecz-Taboryszki. Na rzecz Aleksandra zrzeka się matka Barbara Hieronimowa w r. 1684 praw swych do starostwa tyrkszlańskiego za przywilejem króla Jana III. Aleksander Nestor, jako pułkownik telszewskiego powiatu, odbywa w 1698 r. pospolite ruszenie, a w 1717 daje podwody pod amunicję z pod Memla do Mita przewożoną. Ożeniony był z Joanną Terlikowską. Drugi syn Hieronima, Hieronim Sebastjan, pokojowy JK. Mości, następnie pułkownik piechoty W. Ks. Lit., za żonę miał Elżbietę de Neufville, francuzkę rodem, z którą żadnego potomstwa nie miał a po jej śmierci do zakonu Bazylianów wstąpił i w celi zakonnej życia dokonał.
Trzeci syn Hieronima Michał Eljasz, też dworzanin pokojowy królewski, ciwunem był wiekszniańskim, trzymał w zastawie folwark Giedrojcie w powiecie wileńskim, w Murowanej Oszmianie rezydował i ożeniwszy się z Danowską, synów miał czterech a mianowicie: Marcina, Benedykta, Michała i Kazimierza.
Pokolenie V.
Synowie Michała Eljasza rozdzielają w 1738 r. między siebie fortunę w spadku po rodzicu wziętą. Kazimierzowi dostają się Ukropiszki; Benedyktowi Judejki i Orwidyszki na Żmudzi oraz dwie kamienice w Wilnie; Michałowi Merecz-Taboryszki; Marcinowi Murowana Oszmianą.
Kazimierz Ważyński, ożeniony z Wiktorją Wialbutówną, był sędzią grodzkim oszmiańskim i objął w spadku po stryju Olany, wyprowadzając linję Ważyńskich Olańską.
Benedykt Ważyński, skarby W. Ks. Lit, starosta tyrkszlański, pułkownik ks. Żmudzkiego, chorąży petyhorski królewicza Augusta, rotmistrz telszewski, ożeniony z Górską, wybrany został przez obywatelstwo ks. Żmudzkiego w 1748 r. posłem na sejm i zostawiwszy po sobie synów siedmiu, początek dał linji Ważyńskich lidzkiej. Trzeci syn Michała Eljasza, Marcin, był podstarostą, wojskim, a w ostatku podkomorzym oszmiańskim i z Marjanną Nagurską dawszy życie dwóm synom, wywiódł trzecią linję Ważyńskich rodu, linję Taboryską.
Czwarty syn Michała Eljasza, Michał, w roku 1738 skarbny W. Ks. Lit. i horodniczy województwa wileńskiego, po dokonanym z braćmi dziale osiadł w Taboryszkach i byłą skromną attynencję Murowanej Oszmiany w pokaźną dźwignął rezydencję. Mąż to był rzadkich obywatelskich cnót, szerokiej skali umysłu, jednającego serca charakteru. Faworyt króla Augusta III, otrzymał z jego ręki w 1746 r. wysoki urząd pisarza wielkiego W. Ks. Lit. oraz starostwa krośnieńskie i kiernowskie, które uczyniły go panem znacznej fortuny, a fortunę tę potrafił Jmć Pan pisarz obrócić i ludziom na pożytek i Bogu Najwyższemu na chwałę. Na lat kilkanaście przed 1770 r. (ściślejszego daty oznaczenia nie znaleźliśmy w żadnym dokumencie) fundował w Taboryszkach po dziś dzień istniejący kościół i w 1769 r. kupiwszy od Antoniego i Anny z Dołmackich Gabryałowiczów krajczyców województwa wileńskiego Merecz - Ościkowszczyznę ze wsiami: Juszki, Kiwańce, Podstawki, Agliniszki, przy kościele taboryskim Karmelitów osadził i zapis dla nich (22.000 zł.) w 1770 r. uczynił, lokując ów kapitał, sposobem zastawy, na świeżo nabytej Ościkowszczyźnie. We cztery lata po objęciu Taboryszek przez Michała Ważyńskiego stanął we dworze rum świeżo erygowany pod dranicowym dachem. Wchodziło się doń sienią dużą, z której w prawo prowadziły drzwi do izby stołowej, gdzie na ścianie za stołem, między oknami, wisiał obraz Marji Panny Częstochowskiej, opięty zasłonką muślinową, wstęgą czerwoną ściągniętą; obrazek św. Bobolego niewielki, papierowy, ozdabiał uszak drzwi przeciwległych. Pokój stołowy miał okien cztery szklonych w drzewo, stały w nim trzy stoły, dookoła ścian zedle oraz jedenaście różnych stołków z poręczami i tyleż bez poręczy, na orzechowy kolor malowanych. Przy drzwiach po prawej stronie piec zielony, z dużym pobielanym kominkiem, przy drzwiach zaś po lewej kredens stolarskiej roboty z szufladami, na nim lichtarze cynowe ze szczypcami żelaznemi, na kominku, ku ozdobie, dzbanek farfurowy. Tu i ówdzie dzbanki i baryłki. Z izby tej wchodziło się prosto do sypialni; tuż obok pokoik nieduży o jednem oknie na podwórze wychodzącem, z umeblowaniem czarną skórą obitem, ćwieczkami mosiężnemi nabijanem. Znów pokój o jednem oknie ze stołem pośrodku na czerwono malowanym; u ściany tapczan za gościnne służący łoże. Do sieni przylegała spiżareńka pełna samołówek na szczury, generalny skład tygielków, kubełków i blaszanek. Z sieni wychodziło się na galerję: bierwionami oparkanioną, dachem przykrytą, w której końcu tajemniczo ukryty pokoik sekretny. Wracając do sieni, napotykało się u drzwi wielkie magle, oraz kubły i cebry dowodzące, iż w sieniach właśnie odbywało się pranie. Na wprost stołowej - piekarnia duża o czterech oknach, z wielkim glinianym piecem, pełna dzież, rażek, garnków, dzbanów; przy samych drzwiach kunica żelazna do ściany przybita dla chłopstwa ekscesantów. U piekarni komora o jednem oknie; tuż zaraz alkierz. Od rumu w lewo wznosił się budynek nowy, słomą kryty, przeznaczony dla rezydencji administratora. W rumie pańskim, zarówno jak w tej budowli, podłoga wszędzie gliną wyrównowana, takież same piece z zielonych kafli, takież kominki, takież stoły, takież ławy, jeno że pan administrator węższem nieco oknem na świat wyzierał, niż sam dziedzic. Dalsze zabudowania gospodarskie stanowiły: chlew wielki, chlew mały, obora, chlewek dla owiec, chlewek dla świń, stajnie, osobna dla klaczy, osobna dla koni i trzecia zapaśna. Skarbiec miał dwa piętra, szerokie schody i ganek dookoła piętra górnego; w dolnej jego części stały kufy i beczki pełne wódki oraz wina i miody. Nie brakło też i dwóch armatek małych spiżowych na drewnianych lawetach czerwono malowanych, żelazem okutych; wiwatowe, groźne tylko hukiem moździerzyki. Od skarbca w stronę gumna piwnica z ankarkami i baryłkami, zamczysta co się zowie; w niej beczek piwnych dziewięć i kuf niezliczona ilość. Opodal świren o sześciu w dole zasiekach a w nim znów spiętrzone i baryłki puste i pasy rzemienne od szorów i krosna i skórki baranie na kożuchy i zydle żelazne i koła do kolasy i wiadra dębowe i skór jałowiczych tuzinów kilka i flaszki glinianne i talki lnu i krobki; na górze zasieków pięć. Od rumu po prawej ręce kuchnia pod dachem dranicowym, za nią jeszcze jedna piekarnia obszerna o kilku izbach, przy której stajenka dla źrebców, szczelnie opierzona. Przed piekarnią chlewek dla owiec; dalej spichlerz w dwa piętra z przyświrnem, u zewnętrznych ścian którego kolumny gontów. W spichlerzu tym zasieków ośm i znowu skład przeróżnych różności, wśród których niebrak nawet sprężyn żelaznych o siedmiu zębach na bobry; tam też pytel, tam generalny skład wszelkich skór, wszelkich zapasów lnu, wełny, konopi i gospodarskich narzędzi: tam wiszą głowizny, kumpie, połcie słoniny, schaby, półgęski, kiełbasy i wędzonki. Na gumnisku dwa gumna i osiecie, w dali długa szopa słomą kryta, pod którą brusowanych bierwion zapas sześciu kop, przy końcu zaś szopy pod ogrodami, studnia na krynicy pod dachem; za tą studnią sadzawka, dalej młyn, browar, a w browarze łaźnia. Po lewej stronie stawy dwa, a w jednym z nich skrzynia w wodę wpuszczona dla chowania ryb na potrzeby pańskie. Trzeci staw po prawej stronie drogi wiodącej ze dworu do wsi. Wszystkie te trzy stawy jałowe a jeden z drugim korespondują. Czwarty staw na rzece Mereczy, z którego woda ma swój dukt na młyn i walusz. In super jeszcze stawów trzy zarosłych. Wysiewało się podówczas (w 1741 r.) w Taboryszkach beczek żyta dwadzieścia siedm, stało na stajni koni dziewięć przeważnie rasy żmudzkiej, ozdobę dworskiego ptactwa stanowiły paw i pawica.
Michał Skarbek-Ważyński w bezżeństwie żył i w 1773 r. umarł, zapisawszy testamentem »mając ze zrządzenia boskiego, osobliwą miłość i afekt ku synowcowi swemu Antoniemu«, temuż Antoniemu, sędziemu grodzkiemu oszmiańskiemu, dobra swoje Merecz-Taboryszki ze wsiami Słoboda, Małyniszki, Taboryszki, Wydrańce, Sejluki, Złociszki, Grygi, Pobień, Ancule, Łukszyszki oraz całą swoją ruchomość. W roku następnym Antoni, dziedzic po ojcu Murowanej Oszmiany, wszedł we władanie Taboryszek jako też i niezliczonej ilości makat, żupanów, pasów, kontuszów, kierei, tabakierek, karabel, janczarek, relikwiarzy, lasek, czapek, futer, cynowych i miedzianych naczyń oraz biblioteki całej dzieł polskich, łacińskich i francuskich, po pisarzu wielkim pozostałych.
Pokolenie VI.
Benedykt, starosta tyrkszlański siedmiu miał synów:
Onufrego prezydenta ziemskiego telszewskiego,
Michała szambelana,
Pawła, sędziego grodzkiego telszewskiego,
Feliksa starostę tyrkszlańskiego, ciwuna retowskiego, obranego deputatem na trybunał główny W. Ks. Lit. w 1791 r.,
Ignacego, Józefa i Antoniego piastującego w 1795 r. skarbnikowstwo W. Ks. Lit. — o których, że w lidzkim powiecie i na Żmudzi osiadłszy, wywiedli linję Ważyńskich, dóbr w Oszmiańskiem nie mającą, gołosłowną tylko wzmiankę na tem miejscu się kładzie. O Antonim skarbnym W. Ks. Lit, dziedzicu dóbr Hołdy w powiecie lidzkim i Będry w trockim, wspominają często w 1761 r. »Gazety Wileńskie«, zaliczając go do najdystyngowańszych sfer ówczesnego towarzystwa wileńskiego. Feliks, generalny komendant siły zbrojnej powiatu telszewskiego w 1792 r., oprócz wspomnianych dóbr po bracie Antonim w spadku wziętych, posiadał Pobolwiany w księstwie Żmudzkiem.
Marcin Skarbek-Ważyński (linja Taboryska) miał synów dwóch: Antoniego i Ignacego, którzy w 1788 r. spadek ojcowski między siebie rozdzielili.
Antoni, urodzony 1741 r. w Murowanej Oszmianie i tamże ochrzczony, sędzia grodzki, następnie podkomorzy oszmiański, , bezżenny, otrzymawszy, jak się wyżej rzekło, w spadku po stryju Taboryszki, zrzekł się na brata Ignacego wszelkich praw swoich do ojcowizny. On to nabył od Romerów w r. 1787 graniczącą z Taboryszkami posiadłość Kierdejowce w powiecie wileńskim za 68.340 zł. i część Miednik w 1781 r. od Kozła Paklewskiego. Pochowany leży pod wielkim ołtarzem w kościele taboryskim.
Ignacy, szambelan królewski, ożeniony z Barbarą Łopacińską, był komisarzem cywilno- wojskowym oszmiańskim, był deputatem na trybunał gł. litewski, był sędzią ziemskim, był wreszcie chorążym oszmiańskim W jego ręku skupiły się w jedną dużą całość: Murowana Oszmiana z attynencjami i po bracie wzięte Taboryszki wraz z przykuplami Antoniego. Sam szambelan Ignacy dokupił w 1786 r. od Jankowskich Piktuszę, od Bortkiewiczów 1787 r. Bortkiewicze, od Gołginów za 2200 zł. Gołgieniszki, w 1785 r. od Adama Krepsztula skarbnika oszmiańskiego Pogiry, następnie Jurszany i kilka innych jeszcze pomniejszych sched w powiecie wileńskim. Murowana Oszmiana we władaniu szambelana Ignacego miała w 1796 r. z wioskami i folwarkami dymów 135, dusz męskich 444, żeńskich 490, lasu włók 8, sianożęci włók 15, ogółem ziemi wszystkiej włók 158, morgów 16. Dwór leżał podobnie jak dziś tuż u drogi wiodącej do Oszmiany, zdobny murowanym w dwa piętra pałacem. Za rzeką wznosił się kościół drewniany pod wezwaniem św. Trójcy; pod miasteczko podchodziły poletki folwarków Miadziowszczyzna i obu Piktusz Wielkiej i Małej.
Kazimierz Ważyński miał synów trzech: Józefa, Benedykta i Porfirego. Benedykt prawa swoje na Ukropiszki w 1757 r. przelewa na brata swego Józefa, obaj spłacają trzeciego brata Porfirego, na Józefa przechodzą po Hieronimie Sebastjanie spadkowo dobra Olańskie i tym rzeczy porządkiem staje się Józef właścicielem Ukropiszek i Olan. Ukropiszki przedaje 1761 r. Nagurskiemu i na stałą rezydencję przenosi się do Olan. Ożeniony w 1762 r. ze Swadkowską, różne krajowe odbywa posługi jako pisarz grodzki oszmiański, jako poseł na sejm elekcyjny króla Stanisława Augusta, jako deputat, wreszcie jako podkomorzy oszmiański; w dożywociu miał starostwo kierniowskie w wojedwództwie wileńskiem. Umierając w 1793 r. zapisuje w testamencie majętność swoją dziedziczną Olany z attynencjami oraz osobistą dokuplę majętność Swadkowicze w województwie mścisławskiem dwóm synom swoim, którzy mogą je rozdzielić między siebie, za radą atoli i pomocą stryja swego Antoniego, sędziego grodzkiego, »którego równie jak ojca słuchać mają«.
Benedykt rotmistrzem był powiatu oszmiańskiego;
Porfiry przez zakonną Bazyljanina celę doszedł do stolicy biskupiej; biskupem był chełmskim i bełskim.
Pokolenie VII.
Jedynym przedstawicielem taboryskiej linji Ważyńskich został Marcin, urodzony w 1796, zmarły w 1873 r., syn Ignacego. W 1815 r. poślubił Teklę Umiastowską i wziąwszy po niej 320.000 zł. w posagu, stosując się do przepisów statutu litewskiego, zapisał jej sowitą (podwójną) oprawę w sumie 665.000 zł. czyli 99.000 rubli, opartych na Taboryszkach, Kierdejowcach, Ościkowszczyźnie, Batajkowszczyźnie i innych licznych swoich dóbr attynencjach. Zamożny to był wielce pan, a jako podkomorzy oszmiański wpływowy niemało. Do rąk jego wróciły w 1815 r. Ukropiszki i w tymże roku przeszły doń Wialbutów i Giedejki. Przymnożył podkomorzy Ważyński fortuny ale też i znaczną jej część, niezależnym od niego zbiegiem okoliczności, miał w rychle utracić. Podkomorzyna Tekla Ważyńska, na szeroką żyjąc skalę, nagromadziła długów tyle, że mąż jej, dla zaspokojenia licznych kredytorów, uczuł się zniewolonym oddać część ziemskich swoich posiadłości pod taksę exdywizorską. Nastąpiła ona między 1829—1831 r. Murowaną Oszmianę w 1814 r. liczącą 759 dusz obojga płci, wzięli Korewowie. Władał nią marszałek trocki Ksawery Korewa, następnie Mikołaj Korewa, który zostawił Murowaną Oszmianę w spadku synowcom swoim. Ci to właśnie Korewowie, herbu Dębno, właścicielami są dziś starodawnej Murowanej Oszmiany. Z tejże exdywizji dóbr Marcina Ważyńskiego Wialbutów odszedł do Śniadeckich i do dziś dnia w ręku ich pozostaje, Giedejki przeszły do Czernickich, których po dziś dzień są własnością; sąd exdywizorski oderwał nadto od ogólnej masy dóbr Marcina Ważyńskiego folwarki Grzymałowszczyznę, Bortkiewicze, Gołgieniszki, obie Piktusze i wieś Żurawy.
Linja lidzka Ważyńskich skupiła się w osobie jedynego syna Feliksa Ważyńskiego, Antoniego, urodzonego 1788 r. Był on marszałkiem powiatu lidzkiego i dziedzicem dóbr Hołdy w powiecie lidzkim (dusz 257), Pobolwiany w Szawelskiem oraz wziętych po żonie Laskowiczównie majętności Iszczołna w powiecie lidzkim (dusz 366) oraz Nowosiady w Nowogródzkiem.
Dwaj synowie Józefa (linja Olańska), Michał i Józefat, rozdzielili między siebie ojcowiznę. Olany wziął Michał, starosta kiernowski, z Wołłowiczówną ożeniony. Józefat, mąż Komarówny, był podkomorzym oszmiańskim.
Pokolenie VIII.
Linja taboryska: jedyny syn Marcina Edward Skarbek-Ważyński urodzony 1816 r., dziedzic Taboryszek, ożeniony z Hrebnicką, zmarły w 1867 r.
Linja lidzka: jedyny syn Antoniego Bolesław, urodzony 1827 r., właściciel dóbr w powiecie lidzkim.
Linja olańska: dwaj synowie Michała: Bartłomiej, zmarły w młodym wieku bezpotomnie i Porfiry dziedzic Olan.
Pokolenie IX.
Linja taboryska: jedyny syn Edwarda Karol, ożeniony z Marją Rastoy, właściciel Taboryszek, zmarły w 1887 r.
Linja olańska: syn Porfirego Leon, ożeniony z Olimpją Szwykowską, dziedzic Olan.
Pokolenie X.
Linja taboryska: jedyny syn Karola Józef, urodzony 1879 r., dziedzic Taboryszek.
Linja olańska: syn Leona Władysław, ożeniony z Wandą Górską.
Pokolenie XI.
Linja olańska: syn Władysława Konstanty.



Podaną w pierwszej części »Powiatu Oszmiańskiego« obszerną wiadomość o Skarbkach Ważyńskich uzupełnić nam wypada kilku szczegółami.

Wspomniany tam Antoni, skarbny W. Ks. Lit. w 1764 r. (nie zaś w 1795 r.) rezygnował z tego urzędu 15 listopada 1781 roku. »Spracowany pod ciężarem Skarbstwa, pełniąc tę posługę przez dwadzieścia lat z górą«

Inny Antoni, syn Marcina, urodzony w Murowanej Oszmianie w 1741 r. sędzia grodzki oszmiański w 1776, otrzymał od szlachty oszmiańskiej urząd sędziego ziemskiego dnia 6 lutego 1783, a przystąpił do konfederacji Targowickiej dn. 7 sierpnia 1792 w Warszawie.

Józef, syn Kazimierza, z linji Olańskiej, podkomorzy oszmiański, przystąpił do konfederacyi litewskiej (Targowickiej) i przysięgę konsyljarską wykonał dn. 16 września 1792 r. podpisując następnie konfederackiej czynności protokoły.

Porfirego, brata podkomorzego, promowano w 1780 i 1781 na arcybiskupstwo połockie »en qualité de Coadjuteur ou en qualité de successeur au siege de Polock« — jak pisał w memorjale swoim nuncjusz papieski. Chodziło o to, aby arcybiskupstwo Połockie nie dostało się w ręce nieunitów; król popierał Ważyńskiego, usiłowania atoli były nadaremne. »J. X. Ważyński był proponowany od J. W. Nuncjusza, ale cóż kiedy książę Potiemkin, mocny promotor J.X.Lisowskiego,pierwej dla niego zamówił łaskę Monarchini...do tego i nieunitski Porfiry Ważyński Mohylowski biskup z arcybiskupem Siestrzencewiczem kooperowali«. Arcybiskupem połockim został Lisowski. Był Porfiry Ważyński w 1784 r. opatem Żydyczyńskim i tegoż roku wybrany został na prowincjalstwo litewskie. Wypraszał się elekt od tego zaszczytu. »Urząd ten — pisał do metropolity Smogorzewskiego — nie zgadza się ani z mojemi ani z prowincji interesami; gdy jednak nie znalazłem tej łaski żeby mię zaniechali i pokój dali, musiałem przychylić się do żądz braterskich i przyjąć na siebie włóczęgę, na którą o pasterskie W. Excell. Dobrodzieja błogosławieństwo upraszam«. W roku 1785 pełny tytuł ks. Porfirego brzmiał: Porphyrius Skarbek Ważyński Ordinis S. Basilii Magni humilis hieromonachus, Congregationis Ruthenorum Ex-Generalis et Provinciae Sanctissimae Trinitatis Superior Provincialis, Archimandrita Zidiczynensis. W r. 1788 wybrany został Protoarchimandrytą czyli Generałem zakonu Bazyljanów.

O Benedykcie znaleźliśmy wiadomość na ciekawym afiszu amatorskiego spektaklu teatralnego, urządzonego w Wilnie przez ks. ks. Jezuitów w 1747 roku ze współudziałem uczniów Akademii. Afisz ów brzmi jak następuje:

Cud w pałacu niewidany
Karol Piąty Cesarz rzymski, król hiszpański, arcy-książe rakuski
Królestwa depcący, za życia grzebiący się.
Zanurzonemu w sprosnościach światu
Na zbawienny widok dany.
Od prześwietnej młodzi krasomowskiej
W Akademii Wileńskiej Soc. Jesu
Dnia XI Lutego Roku Pańskiego MDCCXLVII.

Osoby W. W. Ichmć. Panowie.
Karol V cesarz chrześcjański .... Antoni Tyzenhauz starościc szmeltyński.
Filip król hiszpański........ Stan. z Kozielska Puzyna star. upitski.
Xiąże Arauzyonu przyjaciel Ferdinanda Stan. Ciechanowiecki star. mścisławski.
Xiąże Sabaudyi » » Jędrzej Ryłło oboznic lidzki.
Avila grand hiszpański miły Filipowi Ambroży Koziełł starosta dziśnieński.
Nunnez brat Avili człowiek burzliwy Ig. Jeleński marszałkowicz Gł. Tr. Lit.
Albuquerk xiąże hiszpański..... Benedykt Ważyński sędzic oszmiański.
Oliwar » .....Ant. Renno ciwunic użwętski.
Ramir » » .....Mich. Narbut krajczyc wileński.
Xiąże Parmeński.......... Adam Drobysz podstarościc upitski.
X. Albański............ Krz. Pilchowski pułkownikowic I. Kr. M.
Margrabia Cetony ......... Kaź. Sakowicz pisarzewicz skar. W. X. L.
Xiąże Arembergski......... Konst. Jeleński cześnikowicz mozyrski.
Poseł niemiecki........... Mikołaj Renno ciw. użwętski.
» » .......... A. Mirski łowczyc br.
Józef Narbut pisarzewicz lidz.
Synowie xiecia Gandyi....... T. Legowicz cześnikowicz wiłkom.
Hrabia Kardony podskarbi hiszp. . . Jan Jezierski starościc jaczański.
A. Falkowski,
A. Lenczewski,
Paziowie, komedyanci........ N. Kochanowski, Ign. Hatowski, M. Doroszkiewicz.

Historya.
Karol Piąty zhidziwszy sobie obłudę y odmianę rzeczy światowych, z Cesarskich ozdób się wyzuć y z panowania nad wielką świata częścią ogołocić umyślił. Jakoż Hiszpańskie, Indyjskie, Neapolskie, Sycylijskie, Niderlantskie, Burgundskie, Mediolańskie korony, xiestwa, ziemie, wyspy, oceany Filipowi synowi, z angielskiego tronu zwołanemu, oddał. Ferdynandowi zaś bratu, dawno królem Rzymskim obwołanemu, cesarską koronę przez xiążęcia Arauzyońskiego zasłał. Na resztę, okropny katafalk sobie wystawić y msze żałobne z nieutulonym narodu żalem odprawować kazał.
Następuje wyliczenie wszystkich po kolei scen trzech aktów sztuki. Scena ostatnia: »Zaduszne treny y pogrzebowe żale po gmachu rozlegają się«.




Kontakt

    email image Jeśli masz jakieś pytania lub komentarze dotyczące informacji na tej stronie, prosimy o kontakt.

Informacje administratora

Mam nadzieję, że spodoba się Państwu nowa szata graficzna strony Kielakowie.pl Proszę nie prosić o szczegółowe badania na temat Twojej rodziny.